Sobotnie spotkanie dużo lepiej rozpoczęła reprezentacja Kosowa. W 6. minucie rywalizacji na listę strzelców wpisał się Fisnik Asllani. Przed przerwą więcej bramek nie padło.
Selekcjoner reprezentacji Słowenii miał o czym myśleć po pierwszej połowie. Od początku drugiej wprowadził do gry dwóch rezerwowych zawodników. Jednym z nich był Petar Stojanović, który wszedł za Erika Janzę.
ZOBACZ WIDEO: Lewandowski zachwycony po meczu kadry. "Ciarki na całym ciele"
Matjaz Kek dość szybko mógł pożałować swojej decyzji. Kilka chwil po zmianie stron sytuacja gospodarzy była już bardzo skomplikowana. Piłkarz Legii Warszawa w 47. minucie zobaczył żółtą kartkę, a sześć minut później został upomniany po raz drugi i musiał opuścić murawę.
Następnie jeden ze Słoweńców pokonał własnego bramkarza i Kosowo prowadziło już 2:0. Taki wynikiem zakończył się sobotni mecz eliminacji MŚ 2026.
Dla Stojanovicia był to 71. występ w narodowych barwach, w których debiutował 18 listopada 2014 roku. W reprezentacji zdobył do tej pory dwie bramki. Piłkarzem Legii jest od 1 lipca br.