Postrzelała sobie Portugalia w niedzielnym meczu z Armenią. Podopieczni Roberto Martineza wygrali aż 9:1, czym już definitywnie "przyklepali" awans na przyszłoroczne mistrzostwa świata.
Po trzy bramki zdobyli Joao Neves i Bruno Fernandes.
Szczególnie zawodnik PSG zachwycił swoją postawę. Już pierwsze trafienie było po ładnej akcji i płaskim uderzeniu zza pola karnego, natomiast prawdziwą perełkę zostawił na koniec pierwszej połowy.
Na zegarze była 41. minuta. Portugalia miała rzut wolny z ok. 30 metrów i do piłki podszedł właśnie Joao Neves.
Nie było zdyskwalifikowanego za czerwoną kartkę Cristiano Ronaldo, więc to właśnie 21-latek wziął na siebie odpowiedzialność.
Wyszło... no po prostu genialnie. Nie dało się tego uderzyć lepiej - była zarówno odpowiednia siła, jak i precyzja. Stojący w bramce gości Henri Avagyan nawet nie drgnął. To nie miało żadnego sensu.
Zobacz cudowną bramkę Joao Nevesa:
ZOBACZ WIDEO: Specjalny trening Górnika Zabrze. W wyjątkowym miejscu