Portal calciomercato.com pisze o... "niekończącej się gehennie" Arkadiusza Milika w Juventusie. 73-krotny reprezentant Polski nie zagrał w barwach klubu z Turynu już od 539 dni.
Napastnik, zmagający się z licznymi problemami fizycznymi i niekończącą się rekonwalescencją, ostatni raz pojawił się na boisku piłkarskim 25 maja 2024 roku w meczu Juve - Bologna FC w Serie A.
ZOBACZ WIDEO: Bohater Polaków z uśmiechem o współpracy z Lewandowskim. "Super się uzupełniamy"
Od tego czasu 31-letni Milik doświadczył serii poważnych kontuzji, począwszy od urazu kolana, który wymagał dwóch operacji i wykluczył go z Euro 2024. Następnie nękały go problemy mięśniowe, które znacznie utrudniały powrót do pełnej sprawności.
"Polski napastnik stał się już w pełni wielką 'tajemnicą' w domu Bianconerich" - podkreślają włoscy dziennikarze.
W artykule wspomina się o "letniej iluzji nadziei", gdy Milik poleciał z drużyną na Klubowe Mistrzostwa Świata, a nawet znalazł się w kadrze na mecz z Manchesterem City, jednak mimo to nie zagrał ani minuty.
Ostatni odnotowany incydent sportowy z jego udziałem miał miejsce 25 lipca tego roku, kiedy to doznał rany szarpanej kości piszczelowej podczas wypadku na siłowni.
Milik ma ważny kontrakt z Juventusem do czerwca 2027 roku (w kwietniu 2025 umowa została przedłużona, głównie w celu rozłożenia wynagrodzenia zawodnika). Jego wartość rynkowa to - wg Transfermarkt - ok. 1,5 mln euro.