Troy Parrott, bohater piłkarskiej reprezentacji Irlandii, nie krył wzruszenia po meczu eliminacji MŚ 2026 w Budapeszcie z Węgrami.
23-letni napastnik holenderskiego AZ Alkmaar ustrzelił hat-tricka. Decydującego gola zdobył w 96. minucie spotkania, zapewniającego Irlandii zwycięstwo (3:2 - WIĘCEJ TUTAJ) i awans do baraży o przyszłoroczny mundial na boiskach USA, Kanady i Meksyku. Po meczu irlandzki piłkarz rozpłakał się przed kamerami telewizyjnymi (patrz wideo poniżej).
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Co za sceny! Deszcz dał się we znaki... sędziemu
Pojedynek był prawdziwym dreszczowcem. Przy stanie 2:2 w doliczonym czasie gry, wydawało się, że Węgrzy utrzymają remis i drugie miejsce w grupie. Jednak po długim podaniu Caoimhina Kellehera i strąceniu piłki przez Liama Scalesa, Parrott z bliska wpakował ją do siatki, kompletując swój hat-trick i pogrążając ekipę gospodarzy.
Po tym dramatycznym zwycięstwie, widocznie poruszony Parrott, powiedział na antenie irlandzkiej telewizji RTE Sport: "Co za emocje, przepraszam. Właśnie dlatego kochamy piłkę nożną, bo takie rzeczy mogą się zdarzyć! Kocham miejsce, z którego pochodzę, moja rodzina tu jest, to znaczy dla mnie cały świat".
Jego łzy i słowa najlepiej oddają emocje towarzyszące niewiarygodnej końcówce meczu na Puskas Arenie i wielkiej stawce, jaką był awans do baraży MŚ 2026.