Dzisiaj mecz z Polską. Oto co piszą na Malcie

Getty Images /  Dean Mouhtaropoulos / Robert Lewandowski
Getty Images / Dean Mouhtaropoulos / Robert Lewandowski

Maltańskie media nie piszą zbyt wiele o meczu reprezentacji tego kraju przeciwko Polsce. Z nielicznych artykułów bije pewien optymizm, oparty na zaskakującym wyniku w starciu z Finlandią.

W poniedziałek o 20:45 reprezentacja Polski rozegra swój ostatni mecz w eliminacjach do przyszłorocznych mistrzostw świata. Tego dnia czeka ją wyjazdowe spotkanie z Maltą.

Starcie z Biało-Czerwonymi zdecydowanie nie jest tematem numer jeden w maltańskich mediach. Nieliczne wzmianki, które pojawiają się na ten temat, podkreślają, że podopieczni trenera Emilio De Leo przystąpią do tego meczu w optymistycznych nastrojach. Jest to spowodowane niespodziewaną wyjazdową wygraną 1:0 z Finlandią. Wagę tego zwycięstwa podkreśla m.in. serwis maltafootball.com.

ZOBACZ WIDEO: Lewandowski zachwycony po meczu kadry. "Ciarki na całym ciele"

"Dzięki sensacyjnemu zwycięstwu nad Finlandią w piątek Malta awansowała na przedostatnie miejsce w tabeli, wyprzedzając Litwę o dwa punkty. I jeśli Litwa nie pokona Holandii, będzie to dopiero drugi raz, kiedy Malta zdoła uniknąć ostatniego miejsca w grupie eliminacji do mistrzostw świata lub mistrzostw Europy. W eliminacjach do MŚ 1994 Malta zajęła piąte miejsce w grupie sześciu drużyn, zdobywając trzy punkty" - czytamy.

"Zdobywając pięć punktów - dwa remisy z Litwą i zwycięstwo z Finlandią - Malta wyrównała swój rekord pięciu punktów osiągnięty za kadencji Dusana Fitzela w eliminacjach EURO 2008 oraz za kadencji Devisa Mangi w eliminacjach do MŚ 2022. W obu tamtych kampaniach Malta rozegrała odpowiednio dwanaście i dziesięć spotkań, podczas gdy obecne eliminacje obejmują osiem meczów" - dodano.

Z kolei dziennik "Times of Malta" w poniedziałek przytoczył wypowiedzi selekcjonera De Leo. Chociaż doceniał on potencjał polskiego zespołu, zadeklarował, że jego podopieczni nie przestraszą się wyżej notowanego rywala.

- Nie możemy wychodzić na boisko tak, jakbyśmy już przegrali mecz. Polska to bardzo mocny zespół, ale to zgrupowanie dało nam coś, czego brakowało w poprzednich. Nasz zespół pokazał, że mamy dobre umiejętności techniczne i potrafimy pokazać się na arenie międzynarodowej. Dlatego nie możemy podchodzić do tego meczu ze strachem. Wciąż jesteśmy drużyną w procesie osiągania pełni potencjału, a choć wyniki nie zawsze były dobre, nasze występy idą w górę - mówił.

De Leo został również zapytany o rywalizację z Robertem Lewandowskim. - To bezcenna okazja i zawsze szansa na naukę. Mamy szczęście dzielić boisko z takimi legendami - dzięki podobnym doświadczeniom drużyna może się rozwijać - stwierdził.

Dodajmy, że Biało-Czerwoni najprawdopodobniej zakończą rywalizację w grupie G na drugim miejscu. Tracą bowiem trzy punkty do Holandii, od której mają również znacznie gorszy bilans bramkowy (+6 vs +19). W takiej sytuacji o awans na mistrzostwa świata powalczą w marcowych barażach.

Komentarze (4)
avatar
kola-9
17.11.2025
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
dramat, takie kajanie się przed Maltą. Kiedyś to byłby wynik min. 6:0 i po wszystkim. Dziś grają tylko na papierze i za papiery. 
avatar
Marcin Kmita
17.11.2025
Zgłoś do moderacji
2
2
Odpowiedz
Zaczyna sie ....Kłodert na całym SF. 
avatar
kareta
17.11.2025
Zgłoś do moderacji
2
1
Odpowiedz
Do czego to doszło , że my obawiamy się Malty. To kogo my się obecnie nie obawiamy eskimosów? 
avatar
Luckyluke
17.11.2025
Zgłoś do moderacji
13
0
Odpowiedz
To prawda
..Lewandowski jest wyśmiewany tylko w Polsce ..chyba Kucharski ma farmę... 
Zgłoś nielegalne treści