Jacek Laskowski, komentator TVP znany z emocjonalnych i metaforycznych przemów przed meczami reprezentacji Polski, ponownie przykuł uwagę przed poniedziałkowym, 17 listopada, spotkaniem z Maltą (3:2 - RELACJA TUTAJ) w eliminacjach MŚ 2026.
Jego wypowiedź była wyraźnym odniesieniem do niedawnych zawirowań wokół kadry, w tym do decyzji selekcjonera Michała Probierza o odebraniu Robertowi Lewandowskiemu opaski kapitana i reakcji samego napastnika, który w ramach protestu zawiesił karierę reprezentacyjną.
ZOBACZ WIDEO: Bohater Polaków z uśmiechem o współpracy z Lewandowskim. "Super się uzupełniamy"
Laskowski na początku przedstawił reprezentację Polski jako "najpiękniejszą kobietę na świecie".
- Ona jest piękna, najpiękniejsza na świecie. Kochasz ją od pierwszego wejrzenia i już do końca swych dni. Nie możesz się doczekać każdego spotkania z nią, choć nie zawsze jest miła. Czasem się przy niej nudzisz, a czasem cierpisz. Najpiękniejsze są te czerwcowe randki w lata parzyste (w tym czasie rozgrywane są turnieje mistrzowskie - przyp. red.), a szczytem marzeń jest umówić się z nią w lipcowy wieczór (rywalizacja wchodzi wtedy w decydującą fazę - przy. red.), niestety akurat wtedy to ona przeważnie znika, wciąż jednak wierzysz, że to się kiedyś uda - mówił.
Komentator posłużył się metaforą "rozmiarów" ubrań, by odnieść się do ambicji i formy polskiej drużyny. Wspomniał o "XL-ce" i "L-ce", które były czasem za duże, oraz o fińskiej "L-ce", w której reprezentacja "utonęła" (przegrała w Helsinkach). - I choć podobno rozmiar nie ma żadnego znaczenia, to w jej przypadku zawsze się nad tym zastanawiasz - dodał.
W kontekście niedawnego "trzęsienia ziemi" w reprezentacji i afery z opaską kapitańską podsumował: "Ale wtedy to ona (reprezentacja - przyp. red.) smutna była, zawiedziona i zła na cały świat. Ba, ciężko było przy niej położyć spać dziecko".
To szpila wbita w Probierza i Lewandowskiego.
- Dostałem z zaskoczenia telefon od trenera Michała Probierza z informacją, że podjął decyzję o odebraniu mi opaski. W ogóle nie byłem na to przygotowany, usypiałem dzieci. Rozmowa trwała kilka minut. Nawet nie miałem czasu poinformować rodziny czy porozmawiać z kimkolwiek o tym, co się wydarzyło, bo po kilku chwilach ukazał się komunikat na stronie PZPN-u - "Lewy" zdradził kulisy odebrania mu opaski kapitańskiej w rozmowie z Dariuszem Faronem z WP SportoweFakty (WIĘCEJ TUTAJ).
Na koniec Laskowski mówił o tym, że "latem coś się zmieniło", a jesienią 2025 reprezentacja "przymierzała jak najbardziej pasującą o tej porze pomarańczową sukienkę" - co może być odczytane jako aluzja do nadejścia Jana Urbana (zastąpił Probierza) i dwóch remisów z reprezentacją Holandii (1:1 w Rotterdamie i 1:1 w Warszawie).
"Dziś przede wszystkim cieszy nas jej uśmiech, pozytywne nastawienie i optymizm, którym nas zaraża. Dziś spróbuje wcisnąć się w XS-kę (nawiązanie do meczu z futbolowym kopciuszkiem, Maltą - przyp. red.) i jesteśmy przekonani, ze będzie to rozmiar za mały. W przyszłym roku ma przecież zachwycać nas w zdecydowanie większych i efektowniejszych ciuchach. I pokazać, że szycie jest piękne, jak mawiają krawcy" - zakończył Laskowski.
Przypomnijmy, że reprezentacja Polski o awans na MŚ 2026 powalczy w barażach, w marcu przyszłego roku.