Laskowski znów skradł show. "Zaczepił" Probierza i Lewandowskiego?

Getty Images / Foto Olimpik/NurPhoto via Getty Images/ Instagram / Na zdjęciu: Robert Lewandowski/ Michał Probierz, w ramce: Jacek Laskowski
Getty Images / Foto Olimpik/NurPhoto via Getty Images/ Instagram / Na zdjęciu: Robert Lewandowski/ Michał Probierz, w ramce: Jacek Laskowski

Jacek Laskowski znów zaczarował słowem, ale tym razem jego płomienna przemowa przed meczem Polski z Maltą w el. MŚ 2026 nie była jedynie poetyckim tłem. Okazała się mistrzowską szpilą wymierzoną w Michała Probierza i Roberta Lewandowskiego.

Jacek Laskowski, komentator TVP znany z emocjonalnych i metaforycznych przemów przed meczami reprezentacji Polski, ponownie przykuł uwagę przed poniedziałkowym, 17 listopada, spotkaniem z Maltą (3:2 - RELACJA TUTAJ) w eliminacjach MŚ 2026.

Jego wypowiedź była wyraźnym odniesieniem do niedawnych zawirowań wokół kadry, w tym do decyzji selekcjonera Michała Probierza o odebraniu Robertowi Lewandowskiemu opaski kapitana i reakcji samego napastnika, który w ramach protestu zawiesił karierę reprezentacyjną.

ZOBACZ WIDEO: Bohater Polaków z uśmiechem o współpracy z Lewandowskim. "Super się uzupełniamy"

Laskowski na początku przedstawił reprezentację Polski jako "najpiękniejszą kobietę na świecie".

- Ona jest piękna, najpiękniejsza na świecie. Kochasz ją od pierwszego wejrzenia i już do końca swych dni. Nie możesz się doczekać każdego spotkania z nią, choć nie zawsze jest miła. Czasem się przy niej nudzisz, a czasem cierpisz. Najpiękniejsze są te czerwcowe randki w lata parzyste (w tym czasie rozgrywane są turnieje mistrzowskie - przyp. red.), a szczytem marzeń jest umówić się z nią w lipcowy wieczór (rywalizacja wchodzi wtedy w decydującą fazę - przy. red.), niestety akurat wtedy to ona przeważnie znika, wciąż jednak wierzysz, że to się kiedyś uda - mówił.

Komentator posłużył się metaforą "rozmiarów" ubrań, by odnieść się do ambicji i formy polskiej drużyny. Wspomniał o "XL-ce" i "L-ce", które były czasem za duże, oraz o fińskiej "L-ce", w której reprezentacja "utonęła" (przegrała w Helsinkach). - I choć podobno rozmiar nie ma żadnego znaczenia, to w jej przypadku zawsze się nad tym zastanawiasz - dodał.

W kontekście niedawnego "trzęsienia ziemi" w reprezentacji i afery z opaską kapitańską podsumował: "Ale wtedy to ona (reprezentacja  - przyp. red.) smutna była, zawiedziona i zła na cały świat. Ba, ciężko było przy niej położyć spać dziecko".

To szpila wbita w Probierza i Lewandowskiego.

- Dostałem z zaskoczenia telefon od trenera Michała Probierza z informacją, że podjął decyzję o odebraniu mi opaski. W ogóle nie byłem na to przygotowany, usypiałem dzieci. Rozmowa trwała kilka minut. Nawet nie miałem czasu poinformować rodziny czy porozmawiać z kimkolwiek o tym, co się wydarzyło, bo po kilku chwilach ukazał się komunikat na stronie PZPN-u - "Lewy" zdradził kulisy odebrania mu opaski kapitańskiej w rozmowie z Dariuszem Faronem z WP SportoweFakty (WIĘCEJ TUTAJ).

Na koniec Laskowski mówił o tym, że "latem coś się zmieniło", a jesienią 2025 reprezentacja "przymierzała jak najbardziej pasującą o tej porze pomarańczową sukienkę" - co może być odczytane jako aluzja do nadejścia Jana Urbana (zastąpił Probierza) i dwóch remisów z reprezentacją Holandii (1:1 w Rotterdamie i 1:1 w Warszawie).

"Dziś przede wszystkim cieszy nas jej uśmiech, pozytywne nastawienie i optymizm, którym nas zaraża. Dziś spróbuje wcisnąć się w XS-kę (nawiązanie do meczu z futbolowym kopciuszkiem, Maltą - przyp. red.) i jesteśmy przekonani, ze będzie to rozmiar za mały. W przyszłym roku ma przecież zachwycać nas w zdecydowanie większych i efektowniejszych ciuchach. I pokazać, że szycie jest piękne, jak mawiają krawcy" - zakończył Laskowski.

Przypomnijmy, że reprezentacja Polski o awans na MŚ 2026 powalczy w barażach, w marcu przyszłego roku.

Komentarze (1)
avatar
Tennyson
18.11.2025
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Przyznam, że tym razem zaskoczył, bo sam mam podobne poczucie humoru, ale z początku nie zrozumiałem, o co mu chodzi. 
Zgłoś nielegalne treści