Poniedziałkowy mecz z Maltą w eliminacjach mistrzostw świata nie układał się po myśli reprezentacji Polski, ale w 32. minucie udało się zdobyć bramkę po stałym fragmencie gry.
Piotr Zieliński dograł z rzutu wolnego, Robert Lewandowski powalczył w powietrzu i trafił do siatki.
Wydawało się, że wreszcie uspokoimy grę i przejmiemy kontrolę, ale... 4 minuty później wydarzyło się coś bardzo dziwnego niemal z całym blokiem defensywy.
Najpierw przy linii źle zachował się Tomasz Kędziora, później dwukrotnie nie dał rady odebrać piłki Jakub Kiwior, a do tego pozwolił rywalowi na dośrodkowanie. W polu karnym nie sięgnął futbolówki Michał Skóraś.
Joseph Mbong podał do Irvina Cardony, a ten... najpierw strzelił w samego siebie, natomiast w porę się opamiętał i popisał skuteczną dobitką.
W ten sposób Polska straciła pierwszego w historii gola w rywalizacji z Maltą.
Co gorsze - wydaje się, że stało się to w pełni zasłużenie.
Zobacz bramkę dla Malty:
Tak, to się stało...
— TVP SPORT (@sport_tvppl) November 17, 2025
Pierwszy gol reprezentacji Malty przeciwko Polsce... w historii.
OGLĄDAJ #MLTPOL https://t.co/UUT62L6L2U pic.twitter.com/K8XDyQyMFa
ZOBACZ WIDEO: Specjalny trening Górnika Zabrze. W wyjątkowym miejscu