Z nieba do piekła. Zamiast gola Polski trafienie dla Malty

Twitter / TVP Sport / W tej sytuacji Kiwior sfaulował rywala
Twitter / TVP Sport / W tej sytuacji Kiwior sfaulował rywala

Reprezentacja Polski do przerwy remisowała z Maltą 1:1. W drugiej połowie Biało-Czerwoni objęli prowadzenie po tym, jak w polu karnym rywali świetnie odnalazł się Paweł Wszołek. Chwilę później rywale wyrównali.

Nasza kadra niemrawo rozpoczęła poniedziałkowe spotkanie, ale zdołała zdobyć bramkę w 32. minucie rywalizacji. Wówczas Piotr Zieliński dobrze dośrodkował z rzutu wolnego, a gola głową strzelił Robert Lewandowski.

Reprezentacja Malty szybko wyrównała. Gospodarze wykorzystali szereg kuriozalnych błędów w naszej defensywie. Na listę strzelców wpisał się Irvin Cardona. Do przerwy kibice nie oglądali więcej trafień.

ZOBACZ WIDEO: Bohater Polaków z uśmiechem o współpracy z Lewandowskim. "Super się uzupełniamy"

Po zmianie stron raz jeszcze z bramki cieszyli się Biało-Czerwoni. Strzał Lewandowskiego został zablokowany, ale piłka trafiła pod nogi Pawła Wszołka, który był kompletnie niepilnowany w polu karnym przeciwników.

Piłkarzowi Legii Warszawa nie pozostawało nic innego, jak umieścić piłkę w siatce. W jednej z kolejnych akcji zespół prowadzony przez Jana Urbana zadał kolejny cios, który za chwilę zamienił się... w trafienie dla Maltańczyków.

Sędzia wrócił do sytuacji, w której faulowany przez Jakuba Kiwiora w polu karnym był jeden z rywali. "Jedenastkę" wykorzystał Teddy Teuma. Wynik końcowy na 3:2 dla Polski ustalił Zieliński.

Komentarze (0)
Zgłoś nielegalne treści