Nasza kadra niemrawo rozpoczęła poniedziałkowe spotkanie, ale zdołała zdobyć bramkę w 32. minucie rywalizacji. Wówczas Piotr Zieliński dobrze dośrodkował z rzutu wolnego, a gola głową strzelił Robert Lewandowski.
Reprezentacja Malty szybko wyrównała. Gospodarze wykorzystali szereg kuriozalnych błędów w naszej defensywie. Na listę strzelców wpisał się Irvin Cardona. Do przerwy kibice nie oglądali więcej trafień.
ZOBACZ WIDEO: Bohater Polaków z uśmiechem o współpracy z Lewandowskim. "Super się uzupełniamy"
Po zmianie stron raz jeszcze z bramki cieszyli się Biało-Czerwoni. Strzał Lewandowskiego został zablokowany, ale piłka trafiła pod nogi Pawła Wszołka, który był kompletnie niepilnowany w polu karnym przeciwników.
Piłkarzowi Legii Warszawa nie pozostawało nic innego, jak umieścić piłkę w siatce. W jednej z kolejnych akcji zespół prowadzony przez Jana Urbana zadał kolejny cios, który za chwilę zamienił się... w trafienie dla Maltańczyków.
Sędzia wrócił do sytuacji, w której faulowany przez Jakuba Kiwiora w polu karnym był jeden z rywali. "Jedenastkę" wykorzystał Teddy Teuma. Wynik końcowy na 3:2 dla Polski ustalił Zieliński.
Z nieba do piekła... CO TUTAJ SIĘ STAŁO
— TVP SPORT (@sport_tvppl) November 17, 2025
OGLĄDAJ #MLTPOL https://t.co/UUT62L6L2U pic.twitter.com/G2llquY2yR
Jak mawia klasyk "BYŁ TAM, GDZIE BYĆ POWINIEN"
— TVP SPORT (@sport_tvppl) November 17, 2025
OGLĄDAJ #MLTPOL https://t.co/UUT62L6L2U pic.twitter.com/747u9Yhlvv