Wtorkowe starcie miało wyrównany przebieg. Po pierwszej połowie goście prowadzili 1:0, a na listę strzelców w 6. minucie zmagań wpisał się Harvey Barnes.
Druga odsłona zaczęła się od katastrofy w szeregach Newcastle United. Już kilkanaście sekund po zmianie stron fatalny błąd popełnił Nick Pope. Bramkarz angielskiego zespołu postanowił wybiec z bramki, by zatrzymać akcję rywali.
ZOBACZ WIDEO: Była 10. sekunda meczu. Niebywałe, co zrobił bramkarz
Problem w tym, że źle ocenił sytuację, bo zdecydowanie szybciej przy piłce znalazł się Pierre-Emerick Aubameyang. Doświadczony napastnik nie zmarnował takiej sytuacji. Minął golkipera i precyzyjnym strzałem wyrównał stan rywalizacji.
Kilka minut później świetnym dryblingiem popisał się Timothy Weah, po czym dośrodkował w pole karne. Tam jednego z obrońców sprytnie uprzedził strzelec pierwszego gola dla gospodarzy i raz jeszcze pokonał Pope'a.
Było to ostatnie trafienie w tym spotkaniu i francuski zespół wygrał 2:1. 36-letni Aubameyang zdobył w tym sezonie osiem bramek i zaliczył tyle samo asyst.