Korespondencja z Gdańska - Krzysztof Sędzicki
Choć nie jest to walka o punkty, to ostatnie zgrupowanie polskiej kadry przed marcowymi meczami eliminacji mistrzostw świata. W październiku Polki zmierzyły się z Holandią oraz Walią, ale wtedy zabrakło w składzie Ewy Pajor, która doznała kontuzji kolana. Teraz jednak stawiła się w Gdańsku w pełni zdrowa i gotowa.
- Przyjeżdżam na kadrę zawsze z tym samym nastawieniem. Jestem zawsze tą samą Ewą, która jeździ na każde zgrupowanie i bardzo się cieszę, bo od Euro nie było mnie na nim i bardzo tęskniłam za tą drużyną, za tą atmosferą. Cieszę się, że mogę tu być - podkreśliła piłkarka FC Barcelona.
ZOBACZ WIDEO: Była 10. sekunda meczu. Niebywałe, co zrobił bramkarz
Ponieważ w kalendarzu FIFA okienek na mecze towarzyskie jest bardzo mało, takie mecze jak ten ze Słowenią są bardzo cenne dla drużyny oraz jej sztabu. Choć same piłkarki podchodzą do nich bardzo poważnie.
- Ten mecz traktujemy jakby to były już nasze eliminacje. To przedostatni mecz przed starciami w Lidze Narodów, więc bardzo mocno musimy się na nim skupić. Wiemy z jaką drużyną będziemy się mierzyć. Myślę, że zrobiła ona ogromny progres. Wiemy jak grają, wiemy na czym my musimy się skupić i wiemy, jak mogą nam zagrodzić nasze przeciwniczki. Nie będziemy się widzieć teraz aż do końca lutego, więc mecz jest bardzo istotny - podkreśla kapitan reprezentacji Polski.
Przed rokiem o tej porze Polki przygotowywały się do kluczowego barażu o awans na Euro 2025 z reprezentacją Austrii. Była nutka niepewności, była też ogromna mobilizacja. Zapytaliśmy więc, czy teraz pojawia się trochę więcej spokoju?
- My na każde spotkanie wychodzimy tak, jakbyśmy grały mecz o wszystko, bo to, że jesteśmy tutaj i gramy z orzełkiem na piersi, to jest nasz obowiązek. My również chcemy w każdym meczu dawać siebie wszystko, nie patrząc na to, czy to jest mecz towarzyski, czy to jest mecz o awans na mistrzostwa Europy, czy to jest o awans na mistrzostwa świata. My wychodzimy na każdy mecz tak, aby dać siebie wszystko, aby pokazać jak najlepszą piłkę, aby pokazać nasze zaangażowanie, jedność na boisku i po to, aby zwyciężać - odpowiedziała Pajor.
Mecze ze Słowenią oraz Łotwą to ostatnie występy reprezentacji Polski w wyjątkowym dla niej 2025 roku. Od historycznego awansu w Wiedniu 3 grudnia 2024 roku sporo się zmieniło w drużynie - niekoniecznie personalnie, ale mentalnie.
- Nasza drużyna przez ten rok zebrała ogromne doświadczenie i myślę, że to doświadczenie będzie nam pomagać w tych najbliższych spotkaniach. Oczywiście przed każdym meczem my analizujemy przeciwników, a przeciwnicy analizują nas. Taka "niepewność" zawsze jest, bo każdy mecz zaczyna się jednak od 0:0, ale to, czego nauczyłyśmy się w Lidze Narodów czy na mistrzostwach Europy z pewnością zaowocuje w przyszłości - przyznała napastniczka polskiej kadry.
Mecz Polska - Słowenia rozegrany zostanie w piątek 28 listopada na Polsat Plus Arenie Gdańsk. Początek o godzinie 17:45.