W pierwszej połowie spotkania oba zespoły mogły otworzyć wynik, ale finalnie ta sztuka nie udała się żadnemu z nich. W 26. minucie trafienie Mikkela Maigaarda nie zostało uznane z powodu spalonego.
Tuż przed zmianą stron znakomitą szansę na objęcie prowadzenia miała z kolei Cracovia. Patryk Gryckiewicz podyktował rzut karny po zagraniu ręką Mateusza Praszelika. Wykonawcą stałego fragmentu gry był Antonin, ale jego strzał złapał Sebastian Madejski.
ZOBACZ WIDEO: Była 10. sekunda meczu. Niebywałe, co zrobił bramkarz
Po zmianie stron goście zadali pierwszy i decydujący cios. Zrobili to z wydatną pomocą Korony Kielce. W 55. minucie rywalizacji Kostas Sotiriou zagrywał do Wojciecha Kamińskiego, ale ci piłkarze najwyraźniej się nie zrozumieli i skorzystał z tego Ajdin Hasić.
Bośniak przechwycił piłkę i strzałem lewą nogą umieścił futbolówkę w siatce. Na linii bramkowej rozpaczliwie próbować jeszcze interweniować Sotiriou, ale nie zdołał już uchronić zespołu od straty gola.
Ta akcja przesądziła o wygranej Cracovii, która przełamała się, ponieważ na zwycięstwo czekała od 18 października.