Wolny transfer Piotra Zielińskiego z Napoli do Interu Mediolan był w połowie 2024 roku ważnym wydarzeniem w Serie A. Oto jeden z liderów ustępującego mistrza Włoch przenosił się do świeżo upieczonego mistrza Włoch.
Pierwszy sezon reprezentanta Polski w Mediolanie był jednak rozczarowujący. Wysokie i uzasadnione oczekiwania rozminęły się z rzeczywistością. Zieliński nie mógł jednak przebić się do "11" Interu, a wiosną doznał urazu mięśnia łydki, którego skutki cierpiał jeszcze w trakcie przygotowań do nowego sezonu.
W związku z tym polski pomocnik miał kłopot już na starcie współpracy z nowym trenerem Christian Chivu. Rumun zaczął przekonywać się do 31-latka dopiero w październiku. W ostatnich tygodniach Zieliński odwdzięczył się szkoleniowcowi dobrą grą.
Sprawdzał się zarówno jako gracz "11", jak i zmiennik. W ostatnim spotkaniu ligowym z Pisą (2:0) też dał dobrą zmianę. Wykonał m.in. kluczowe podanie w akcji, po której Inter objął prowadzenie. Po meczu nie tylko Chivu chwalił Zielińskiego.
Massimiliano Gallo z "Corriere dello Sport" nazwał Zielińskiego jednym z bohaterów spotkania. Drugiego planu, bo na pierwszym błyszczał strzelec dwóch goli Lautaro Martinez, ale jednak.
Gallo stwierdził, że Chivu znalazł klucz do otwarcia potencjału Zielińskiego. "W pierwszym roku był w Mediolanie duchem. Albo ektoplazmą. Zieliński jest jednym z tych piłkarzy, którzy muszą czuć się w centrum projektu. Chivu miał na tyle inteligencji, by to zrozumieć" - napisał Włoch.
Najbliższa okazję na potwierdzenie tej opinii Zieliński będzie miał w środę, gdy Inter zagra w Pucharze Włoch z Venezią.
ZOBACZ WIDEO: Krychowiak w swoim stylu. Sala od razu wybuchła śmiechem