Zagłębie Sosnowiec wciąż czeka na nowego właściciela. Prezydent miasta, Arkadiusz Chęciński, przyznaje, że na finalizację transakcji trzeba jeszcze poczekać.
- Żeby sprzedać, trzeba mieć chętnego do kupienia. Rozmowy trwają. Tak jak powiedziałem myślę, że to kwestia 30 dni. Ja chcę - i to podkreślam, bo pewnie różne rzeczy można gdzieś przeczytać, usłyszeć - żeby do końca tego roku, niezależnie, w którą stronę by to poszło, rozstrzygnąć sprawę własnościową Zagłębia Sosnowiec, bo myślę, że te wyniki sportowe, które mamy od wielu miesięcy też przez te rozmowy... Te rozmowy też wpływają na tę niepewność i na wyniki sportowe - stwierdził prezydent Sosnowca w programie "Protokół rozbieżności" na antenie TVP3 Katowice.
ZOBACZ WIDEO: Krychowiak w swoim stylu. Sala od razu wybuchła śmiechem
Niedawno Chęciński zasugerował, że klub próbują przejąć niepewne podmioty, dodając, że miasto może przestać finansować "to coś". Zdaniem prezydenta, jego działania miały na celu ochronę interesów klubu i miasta.
Obecnie do zakupu klubu zgłosiły się trzy podmioty. KB Partner Marka Koźmińskiego, PROFI Investment z Grzegorzem Książkiem oraz fundacja Zagłębie Talentów. Każdy z inwestorów zadeklarował gotowość finansową.
Problem w negocjacjach może wynikać z faktu, że miasto objęło klub specjalnym wsparciem finansowym. Zagłębie zmaga się z trudnościami sportowymi, zajmując obecnie miejsce w strefie barażowej o utrzymanie w 2. lidze.
Jak mówił Marek Koźmiński w rozmowie z TVP Sport, wątpi, czy do sprzedaży dojdzie. Obawia się również, że prezydent Chęciński jako kibic i zarządca klubu może nie być gotów na oddanie sterów.