Jak bumerang wraca temat transferu Neymara do Manchesteru United. Jednak pytania o to, czy brazylijski piłkarz jest gotów na grę w Premier League, są uzasadnione. Zawodnik notorycznie zmaga się z urazami i ma obecnie 33 lata, co budzi wątpliwości co do jego formy.
Neymar, wielokrotny reprezentant Brazylii, obecnie walczy z kontuzją i mimo zaleceń lekarzy gra dla Santosu, starając się uchronić klub przed spadkiem. Jego kontrakt z obecnym pracodawcą obowiązuje do końca bieżącego roku.
ZOBACZ WIDEO: "Spróbujcie go powstrzymać". Z piłką wyczynia cuda
Louis Saha, były napastnik Manchesteru United, wyraził mieszane uczucia dotyczące potencjalnego przyjścia Neymara do klubu. - Jeszcze pół roku temu byłbym zachwycony, ale teraz Neymar wydaje się kruchy - przyznał w rozmowie z "Pundit Arena".
- To smutne, bo kocham Neymara. Kilka lat temu myślałem, że to byłby idealny ruch, bo wciąż może być niesamowitym piłkarzem. Mógłby naprawdę wzmocnić United swoją pomysłowością i talentem. United potrzebują zawodników, którzy poświęcą się dla drużyny i będą kochać klub. Nie jestem pewien, czy Neymar jest osobą, która mogłaby to zaoferować United na tym etapie jego kariery - tłumaczył Saha.
Pojawiają się też spekulacje, że Neymar mógłby połączyć siły z dawnymi kolegami z Barcelony w Interze Miami, tworząc ponownie słynny tercet z Lionelem Messim i Luisem Suarezem. Brad Friedel, były zawodnik MLS, podkreśla jednak, że wszystko zależy od kondycji Neymara.
- Jeśli jest zdrowy, to ma sens, ale w przeciwnym razie może to wywołać negatywne reakcje w mediach - powiedział Friedel w rozmowie z goal.com.