O drugie miejsce w ćwierćfinałach STS Pucharu Polski powalczyli Pogoń Szczecin z Widzewem Łódź. Oba kluby mają swoje problemy w PKO Ekstraklasie, stąd puchar może być jedyną szansą na osiągnięcie jakiegokolwiek sukcesu w całym sezonie. Mobilizacji nie mogło zabraknąć ani gospodarzom, ani gościom.
Widzew wcześnie, ponieważ już w 3. minucie poważnie zagroził gospodarzom. Juljan Shehu oddał strzał z w słupek, a po chwili była jeszcze poprawka po dośrodkowaniu. Rozdrażniona Pogoń odpowiedziała także niedokładnym, choć ciekawym uderzeniem Rajmunda Molnara w 4. minucie.
Po energicznym rozpoczęciu meczu, tempo spadło, a piłkarze defensywni zaczęli radzić sobie z atakującymi. Pierwsze uderzenie celne w meczu oddał Widzew, ale zbyt banalne do pokonania Valentina Cojocaru. Już w 24. minucie poprawiał Andi Zeqiri i huknął nieznacznie obok słupka Pogoni.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Co oni zrobili! Niesamowity gol w ósmej sekundzie
Za ożywienie "meczu dla koneserów" zabrał się Widzew. Andi Zeqiri strzelił gola na 1:0 w 35. minucie. Napastnik łodzian uciekł środkowym obrońcom Pogoni i pokonał z bliska Valentina Cojocaru. Miał nadspodziewanie dużo czasu na oddanie uderzenia głową po precyzyjnej wrzutce Angela Baeny. Raz jeszcze zaszwankowała defensywa ze Szczecina, co miało bolesne skutki.
Przed przerwą Pogoń miała jedną szansę na doprowadzenie do remisu. Rajmund Molnar nie przebił się swoim strzałem przez Macieja Kikolskiego. Bramkarz Widzewa miał coraz więcej zadań między słupkami, ponieważ po zmianie stron odbił również piłkę po uderzeniu Kamila Grosickiego z rzutu wolnego.
Na tym etapie meczu Pogoń grała już z dwoma zmiennikami, ponieważ Thomas Thomasberg wprowadził z ławki rezerwowych Musę Juwarę i Paula Mukairu za Mora N'Diaye i Rajmunda Molnara. Po zmianie stron Portowcy spędzali dużo czasu na połowie łodzian, którzy wycofani czekali na opcję do przeprowadzenia kontrataku.
Nie mogło zabraknąć aż 13 doliczonych minut, ponieważ były długie przerwy na VAR po ryzykownym faulu Ricardo Visusa na Musie Juwarze i spowodowana zadymieniem stadionu z sektora gości. Już w 90. minucie zapachniało wyrównaniem, ale Dimitris Keramitsis znalazł się na spalonym przed oddaniem strzału do siatki, przez co radość kibiców Pogoni okazała się chwilowa.
Pogoń Szczecin - Widzew Łódź 0:1 (0:1)
0:1 - Andi Zeqiri 35'
Składy:
Pogoń: Valentin Cojocaru - Linus Wahlqvist (77' Jose Pozo), Danijel Loncar, Dimitris Keramitsis, Leonardo Koutris - Adrian Przyborek (82' Patryk Paryzek), Fredrik Ulvestad, Mor N'Diaye (46' Musa Juwara), Sam Greenwood - Kamil Grosicki, Rajmund Molnar (46' Paul Mukairu)
Widzew: Maciej Kikolski - Stelios Andreou, Ricardo Visus, Mateusz Żyro, Samuel Kozlovsky - Angel Baena (90' Fran Alvarez), Juljan Shehu, Szymon Czyż (84' Matek Hanousek), Bartłomiej Pawłowski (90' Marcel Krajewski) - Andi Zeqiri (84' Mariusz Fornalczyk), Sebastian Bergier (90' Antoni Klukowski)
Żółte kartki: Koutris (Pogoń) oraz Visus, Krajewski (Widzew)
Sędzia: Patryk Gryckiewicz (Toruń)
Co Pogoń ma w gablocie i co dostała w usta ?