Hit 15. kolejki La Ligi dostarczył wielu emocji. Na Camp Nou FC Barcelona zmierzyła się z Atletico Madryt i nie było to łatwe spotkanie dla gospodarzy. Już w 19. minucie zespół ze stolicy Hiszpanii objął prowadzenie po trafieniu Baeny.
Kilka chwil później do remisu doprowadził Raphinha, a w pierwszej połowie rzut karny zmarnował Robert Lewandowski. Bohaterem Blaugrany został za to Dani Olmo, który w drugiej połowie strzelił zwycięskiego gola.
ZOBACZ WIDEO: Krychowiak w swoim stylu. Sala od razu wybuchła śmiechem
W 65. minucie Lewandowski dograł do Olmo, a ten nie spuścił wzroku z piłki i oddał strzał nie do obrony dla Jana Oblaka. Jednocześnie nabawił się urazu, który wykluczył go z dalszego uczestnictwa w tym pojedynku. Sytuację można zobaczyć poniżej.
- Olmo! Dani Olmo! Włożył tyle sił, że nie ma ich, by wstać. Co za precyzja! Nie dał rady Oblak. Zmieścił to. W końcu się pokazał w tej drugiej połowie. Przypłacił tego gola bólem - ekscytowali się komentatorzy stacji Eleven Sports 1 Mateusz Święcicki i Sebastian Chabiniak.
Olmo długo nie podnosił się z boiska i trzymał się za ramię. Ostatecznie doszło do zmiany, a na boisku kontuzjowanego reprezentanta Hiszpanii zastąpił Ferran Torres.
Dodajmy, że mecz zakończył się wygraną FC Barcelony 3:1, dzięki czemu Blaugrana umocniła się na prowadzeniu w tabeli La Ligi.
Real Betis vs. FC Barcelona - oglądaj mecz na żywo w ES1 o 18:30 w Pilocie WP (link sponsorowany)