W środę SSC Napoli mierzyło się u siebie w Pucharze Włoch z Cagliari Calcio. To właśnie ekipa gospodarzy była zdecydowanym faworytem tego starcia, ale tym razem nie udało im się tego udowodnić na boisku.
W regulaminowym czasie gry padł remis 1:1 i o wszystkim musiały zadecydować rzuty karne. Po serii pięciu "11" dalej był remis. W siódmej serii do piłki podszedł... bramkarz Napoli Vanja Milinković-Savić. To dość nietypowe, bowiem bramkarze wykonują rzuty karne zazwyczaj jako ostatni.
ZOBACZ WIDEO: Krychowiak w swoim stylu. Sala od razu wybuchła śmiechem
Ten jednak nie pozostawił wątpliwości i strzelił w mocno w prawy róg bramki. Komentatorzy Polsatu Sport byli zachwyceni pewnym strzałem serbskiego golkipera. Na tym się jednak nie skończyło.
"Czy lepiej nie oceniamy, na pewno skuteczniej niż wczoraj Pan Lewandowski" - zaczepił polskiego napastnika oficjalny profil Polsat Box Go, czyli platformy streamingowej należącej właśnie do tej grupy medialnej.
Warto zauważyć, że to nawiązanie do wtorkowego hitu La Liga FC Barcelona - Atletico Madryt. Robert Lewandowski zmarnował rzut karny w pierwszej połowie meczu. Mimo to Duma Katalonii wygrała spotkanie 3:1 i dalej pozostała liderem rozgrywek. Z kolei Napoli pokonało Cagliari i awansowało do dalszej fazy Pucharu Włoch.