Joan Laporta, prezes FC Barcelony, podczas rozmowy na wydarzeniu Foros La Vanguardia poruszył temat zimowego i letniego okna transferowego. Wskazał, że to Deco, dyrektor sportowy klubu, odpowiada za decyzje w tym zakresie. Laporta zaznaczył, że choć Blaugrana jest w stanie przeprowadzić znaczące inwestycje, podejdzie do nich z rozwagą.
Według Laporty, klub ma silną podstawę zespołu, której nie zamierza destabilizować niepotrzebnymi transferami. - Jeśli określony zawodnik może poprawić nasz zespół, jesteśmy gotowi na inwestycję. Jednak wiele kogutów w jednym kurniku się nie sprawdza - wyjaśnia.
ZOBACZ WIDEO: Krychowiak w swoim stylu. Sala od razu wybuchła śmiechem
Hiszpan odniósł się także do sytuacji z Robertem Lewandowskim. Z tych słów wynika, że przynajmniej w zimowym okienku transferowym nowy napastnik nie zostanie ściągnięty do FC Barcelony.
- Będę musiał to omówić z Deco. Zobaczymy, jak potoczy się sezon Roberta Lewandowskiego. Był kontuzjowany i strzela bramki. Jest lubiany w szatni. Ma dobre relacje z młodszymi zawodnikami i udziela im dobrych rad. Mamy zawodników, których możemy potrzebować jako zmienników. Jeśli uznamy, że musimy zakontraktować konkretnego piłkarza, aby naprawić drużynę, z pewnością możemy to zrobić, ale nie jest to konieczne. Jesteśmy drużyną z bardzo silnym, zdefiniowanym trzonem. Barca poradzi sobie z każdą inwestycją, jeśli uznamy to za konieczne. Nie musimy rujnować budżetu - zdradził Laporta.
Laporta podkreślił także znaczenie młodej generacji piłkarzy z La Masia. Wskazał, że jest zadowolony z obecnego składu, który łączy młodość z doświadczeniem takich zawodników jak Lewandowski, Raphinha czy Ferran.
Deco, odpowiedzialny za strategie transferowe, koncentruje się na letnim oknie transferowym. Jednak nie wyklucza się okazji podczas zimowego okna. - Deco nad tym pracuje, bardziej w kontekście letniego okienka transferowego niż zimowego. Jesteśmy w stanie poczynić znaczące inwestycje, ale nie będziemy szaleć z transferami - dodaje Laporta.