Henrique Arreiol, młody talent z Madery, zdobył serca kibiców Legii Warszawa swoim debiutanckim występem przeciwko Motorowi Lublin. Bruno Dias, jego były trener w młodzieżowych drużynach Sportingu Lizbona, nie jest zaskoczony jego formą.
- Porównywałem go do Pedro Barbosy. Arreiol potrafi zmieniać tempo gry, choć na pierwszy rzut oka może wydawać się powolny - mówi Dias dla "Przeglądu Sportowego".
W Portugalii Arreiol był ceniony za swoje umiejętności techniczne i inteligencję na boisku. Dzięki dokładności podań na poziomie 91 proc., pokazał, że potrafi doskonale kontrolować grę. Jego spokojna, ale efektywna gra została doceniona nie tylko w debiucie, ale także przez jego trenera.
ZOBACZ WIDEO: Lewandowski zachwycony po meczu kadry. "Ciarki na całym ciele"
Dla Legii sprowadzenie Arreiola to istotne wzmocnienie. W obliczu problemów drużyny, której grozi nawet spadek z Ekstraklasy, taki zawodnik jak Arreiol może być kluczowym elementem układanki.
- Rocznik 2005 w Sportingu był świetny, moim zdaniem najlepszy w całym kraju. Henrique od początku miał łatwiej, bo był większy od swoich rówieśników - dodaje Dias.
Choć Arreiol dopiero rozpoczyna swoją przygodę z polską ligą, to już jeden występ sprawił, że eksperci upatrują w nim zawodnika o dużej jakości. Dias zaznacza, że rywalizacja o miejsce w reprezentacji Portugalii jest bardzo wymagająca, jednak Arreiol z pewnością posiada potencjał, by w przyszłości zostać jej częścią.
Transfer do Legii Warszawa może cieszyć także kibiców Sportingu, choć wielu z nich było zaskoczonych jego odejściem. Liczyli na to, że zawodnik dostanie więcej szans w klubie, w którym się wychował. Dla Arreiola to jednak ważny krok w rozwoju kariery i szansa na regularną grę.