25-latek odnalazł nowe życie na boisku dzięki zmianom w taktyce Xabiego Alonso. Przesunięcie Viniciusa Juniora na pozycję napastnika występującego u boku Kyliana Mbappe, przyniosło pozytywne rezultaty zarówno dla drużyny, jak i samego piłkarza.
"Xabi zdołał rozwiązać sprawę Viniciusa, główną przeszkodę, z którą napotkał się w szatni od czasu przybycia do Realu Madryt. Brazylijczyk ponownie czuje, że jego styl idealnie wpisuje się w system gry zespołu i choć to nic nie zmienia dla jego przyszłości w klubie, to naprawdę czuje miłość do Realu Madryt, która ułatwi przedłużenie kontraktu" - napisano w tekście "AS-a".
ZOBACZ WIDEO: "Spróbujcie go powstrzymać". Z piłką wyczynia cuda
Podczas ostatnich trzech meczów, włączając w to starcie z Olympiakosem (4:3) w Lidze Mistrzów, Vinicius znacząco wpłynął na przebieg gry. W meczu przeciwko Grekom, obok Mbappe, miał więcej przestrzeni do działania i zanotował dwie asysty.
Mimo remisu z Gironą (1:1), Brazylijczyk pozostał jednym z najaktywniejszych zawodników. Choć nie zdobył bramki, jego wkład w atakowanie przyczynił się do utrzymania wysokiej intensywności gry.
W meczu z Athletikiem Bilbao, trener postawił na formację 4-4-2, a 25-latek potwierdził swoją formę, oddając cztery strzały na bramkę. Dzięki nowej roli w drużynie napastnik odzyskał pewność siebie i spokój, co było widoczne w jego postawie i interakcjach z trenerem.