LM: Kazachstan szczęśliwy dla Olympiakosu. Festiwal nieskuteczności

Getty Images / Alex Pantling - UEFA / Na zdjęciu: Olympiakos odniósł pierwsze zwycięstwo w Lidze Mistrzów
Getty Images / Alex Pantling - UEFA / Na zdjęciu: Olympiakos odniósł pierwsze zwycięstwo w Lidze Mistrzów

Olympiakos wygrał na wyjeździe z Kajratem Ałmaty 1:0 po golu Gelsona Martinsa. To pierwsza wygrana Greków w tej edycji Ligi Mistrzów.

Można zażartować, że zima zaskoczyła pucharowiczów. Mecz Kajratu z Olympiakosem został przeniesiony z Ałmat do Astany. Powód? Obawiano się mrozu. Wyszło raczej średnio, bo w porze rozpoczęcia meczu w Ałmatach były 2 stopnie na plusie, a w Astanie minus 25.

Plusy? Stadion w Astanie jest zadaszony i ogrzewany, więc piłkarze mieli komfortowe warunki do gry. Niestety, spotkanie nie porwało. Było raczej z gatunku tych, które leci sobie w tle (np. przy odkurzaniu) i od czasu do czasu rzuci się okiem.

Kluczowa dla losów rywalizacji okazała się 73. minuta, gdy sprytem wykazał się Gelson Martins. Portugalczyk oddał bardzo precyzyjny strzał z ostrego kąta. Przymierzył przy bliższym słupku, czym kompletnie zaskoczył bramkarza Kajratu, który spodziewał się czegoś zupełnie innego.

Chwilę później mogło być nawet 0:2, jednak znakomitych sytuacji nie wykorzystali Mehdi Taremi i Ayoub El Kaabi. Zresztą, później goście też nie wykorzystali wielu dogodnych sytuacji.

Olympiakos miał przewagę od początku, jednak szwankowała decyzyjność w polu karnym. A gdy już udało się strzelić gola, to po spalonym, więc nie mógł być uznany. Podobnie jak natychmiast skasowany został rzut karny dla gości (z tego samego powodu).

Kajrat? Pierwsza połowa przeciętna, druga już lepsza. Dali z siebie tyle, ile mogli. Postawili na defensywę i próbowali wyprowadzać groźne kontry. Po jednej z nich blisko gola był Edmilson, jednak został zablokowany w polu karnym. Parę razy zrobiło się nieco goręcej w "szesnastce", ale bez konkretów.

Kajrat Ałmaty - Olympiakos Pireus 0:1 (0:0)
0:1 Gelson Martins 73'

ZOBACZ WIDEO: Była 10. sekunda meczu. Niebywałe, co zrobił bramkarz

Komentarze (0)
Zgłoś nielegalne treści