Sprawa dotyczy gali losowania grup mistrzostw świata 2026 w Waszyngtonie, gdzie Gianni Infantino wręczył Donaldowi Trumpowi pierwszą w historii Nagrodę Pokoju FIFA. Prezydent USA został uhonorowany, co wzbudziło spore kontrowersje.
- To jest to, czego oczekujemy od przywódcy. Na pewno zasługujesz na pierwszą Nagrodę Pokoju FIFA. Możesz zawsze liczyć, panie prezydencie, na moje wsparcie - powiedział Infantino podczas wydarzenia w stolicy USA.
ZOBACZ WIDEO: Była 10. sekunda meczu. Niebywałe, co zrobił bramkarz
W październiku Infantino pisał na Instagramie, że Trump "zdecydowanie zasługuje" na Pokojową Nagrodę Nobla. Dodatkowo prezydent FIFA w styczniu 2017 roku, czyli w dniu inauguracji Trumpa, na nagraniu mówił: - Razem uczynimy wielką nie tylko Amerykę, ale i cały świat.
Organizacja "FairSquare" domaga się śledztwa w sprawie trybu przyznania specjalnej nagrody. "Przyznanie takiego wyróżnienia urzędującemu liderowi politycznemu samo w sobie narusza obowiązek neutralności FIFA. Prezydent FIFA nie ma uprawnień do jednostronnego dyktowania misji, kierunku strategicznego, polityki i wartości organizacji" - napisano w liście, cytowanym przez "The Athletic".
Organizacja podkreśla, że decyzję o wprowadzeniu nagrody powinien podjąć Rada FIFA. - Ta skarga dotyczy czegoś więcej niż poparcie dla politycznej agendy Donalda Trumpa. Chodzi o to, jak struktura zarządzania FIFA pozwoliła Infantino otwarcie ignorować zasady i działać w sposób groźny dla futbolu - stwierdził Nicholas McGeehan z "FairSquare".