Pogoń Szczecin szuka wzmocnień. Wiemy, na które pozycje

WP SportoweFakty / Mateusz Czarnecki
WP SportoweFakty / Mateusz Czarnecki

Latem Pogoń Szczecin przeprowadziła dziewięć transferów do klubu. Duża liczba uzupełnień kadry nie poszła w parze z jakością. Zimą ma być inaczej. Trener Thomas Thomasberg przedstawił już swoje oczekiwania władzom klubu.

Pogoń Szczecin była olbrzymim rozczarowaniem w rundzie jesiennej. Dopiero 10. drużyna w tabeli PKO Ekstraklasy odpadła po dwóch meczach z STS Pucharu Polski i wiosną będzie rozgrywać tylko mecze ligowe.

Do upadku sportowego zespołu przyczyniły się transfery przeprowadzane przez komitet złożony przez właściciela klubu Alexa Haditaghiego, dyrektora Tana Kesslera i Mariusza Mowlika. Ten ostatni został skrytykowany przez kibiców Pogoni za pomocą transparentu wywieszonego na trybunie na zremisowanym 2:2 meczu z Radomiakiem.

Za zimowe okno transferowe ma już odpowiadać także trener Thomas Thomasberg, który przedstawił władzom klubu swoje oczekiwania.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Co oni zrobili! Niesamowity gol w ósmej sekundzie

- Jesteśmy drużyną ofensywną, która ma dużo indywidualności w ataku. Na rynku poszukamy wzmocnień obrony - mówi trener Thomas Thomasberg. - Widać z boku, na których pozycjach mamy teraz kłopot. Na koniec stycznia chcemy być mocniejsi niż teraz. Mocniejsi, a nie z szerszą kadrą. Będzie liczyć się jakość, a nie ilość.

Trener z Danii oczekuje sprowadzenia środkowego obrońcy w miejsce Marian Huji, a także defensywnego pomocnika. Sam Thomasberg był w karierze piłkarza defensywnym pomocnikiem i oczekuje na tej pozycji więcej niż dają Mor N'Diaye i Jan Biegański. Trzecią potrzebą Pogoni jest transfer napastnika, ponieważ w rundzie jesiennej na tej pozycji grali Rajmund Molnar i Kamil Grosicki. Obaj w przeszłości grali najczęściej na skrzydłach.

- Gdyby Alex Haditaghi był świętym Mikołajem, z pewnością są życzenia, które może spełnić. Na szczęście, nie muszę pisać do niego listu, a mogę po prostu zadzwonić i porozmawiać o potrzebach Pogoni - mówi trener.

- Z pewnością chcemy wzmocnić drużynę. Planujemy transfery, ale przed otwarciem okienka nie jesteśmy w stanie powiedzieć, jak ono się zakończy. Jestem prawie pewny, że coś się będzie dziać zimą. Nasz święty Mikołaj również chce żeby drużyna była silniejsza - dodaje Thomasberg.

Komentarze (4)
avatar
michał kahn
10.12.2025
Zgłoś do moderacji
2
0
Odpowiedz
I znów Gablota pusta 
avatar
Cheers
10.12.2025
Zgłoś do moderacji
2
2
Odpowiedz
Kupcie jedenastu Brazylijczyków i po kłopocie. To pewniak. 
Zgłoś nielegalne treści