Ponad pół roku czekania. Przełamanie gwiazdy Realu Madryt

Twitter / Screen / Canal+Sport / Na zdjęciu: Rodrygo przerwał złą passę
Twitter / Screen / Canal+Sport / Na zdjęciu: Rodrygo przerwał złą passę

Rodrygo przerwał serię 32 meczów bez strzelonego gola. Brazylijczyk zdobył bramkę w środowym spotkaniu Realu Madryt z Manchesterem City. Czekał na to od 4 marca.

W tym artykule dowiesz się o:

Wydawać by się mogło, że Real Madryt jest w kryzysie i - grając bez Kyliana Mbapoe - to Manchester City będzie faworytem środowego starcia w Lidze Mistrzów.

Od początku jednak mecz toczył się zdecydowanie pod dyktando "Królewskich", co zaowocowało golem na 1:0 w 28. minucie.

Real wyprowadził świetną akcję, Jude Bellingham zagrał w pole karne do Rodrygo, a ten pewnym strzałem po dalszym słupku pokonał Gianluigiego Donnarummę.

Tym samym Rodrygo przełamał nieprawdopodobną niemoc.

Ostatniego gola strzelił bowiem 4 marca (w meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów z Atletico). Następnie rozegrał 32 spotkania i nie potrafił zdobyć ani jednej bramki. Aż do rywalizacji z Manchesterem City.

Żeby było ciekawiej - Brazylijczykowi zabrakło trzech minut, by zostać zawodnikiem z najdłuższą serią minut bez gola w historii Realu. Oczywiście biorąc pod uwagę napastników i skrzydłowych.

Tyle tylko, że później gospodarze przestali grać. Po rzucie rożnym wyrównał Nico O'Reilly, a później z rzutu karnego nie pomylił się Erling Haaland.

Zobacz bramki Rodrygo i O'Reillego:

ZOBACZ WIDEO: Huknął jak z armaty! Bramkarz nie miał żadnych szans

Komentarze (0)
Zgłoś nielegalne treści