Choćby człowiek się natrudził, to ciężko byłoby przewidzieć taki scenariusz. Mecz Jagiellonii Białystok z Rayo Vallecano był dziwny, momentami wręcz absurdalny.
Jagiellonia weszła fatalnie w mecz i gdyby po dwudziestu minutach było 4:0 dla Rayo, to nikt nie miałby prawa powiedzieć słowa. Goście szybko strzelili gola, a później wykreowali sobie kilka fantastycznych okazji. Sergio Camello pewnie sam nie wie, jakim cudem nie zdobył hat-tricka.
Gospodarzy nie było na boisku. Pomoc grała źle, obrona fatalnie, a zawodnicy z przodu nie mieli nic do powiedzenia, bo byli odcięci od podań. A przecież była jeszcze sprawdzana przez VAR ewentualna czerwona kartka dla Dawida Drachala.
Zanosiło się na kompromitację, totalną klęskę. Ale w pewnym momencie coś jakby kliknęło. Jagiellonia trochę się otrząsnęła i przede wszystkim była w stanie oddalić grę od własnej bramki. I tuż przed przerwą udało się wyrównać. Kompletnie z niczego, Bartłomiej Wdowik zagrał w pole karne z rzutu wolnego, błąd popełnił bramkarz Rayo i Jesus Imaz wpakował piłkę do siatki.
ZOBACZ WIDEO: Huknął jak z armaty! Bramkarz nie miał żadnych szans
Dość powiedzieć, że w doliczonym czasie świetną szansę miał jeszcze Bernardo Vital, ale strzelił nad poprzeczką.
Jagiellonia złapała momentum i z rytmu nie wybił jej też kwadrans przerwy.
Pojawiły się kolejne okazje (niecelne uderzenia Imaza i Afimico Pululu), gospodarze utrzymywali się przy piłce na połowie przeciwnika. Krótko mówiąc: nie wyglądało to źle.
Ale w piłce liczą się konkrety. W 60. minucie trener gości Inigo Perez dokonał potrójnej zmiany i bardzo szybko mógł zacisnąć rękę w geście triumfu, bo Alfonso Espino zaskoczył wszystkich na stadionie i strzelił tyleż kuriozalnego, co pięknego gola z bardzo ostrego kąta. Sławomir Abramowicz spekulował, spodziewał się do dośrodkowania, a dostał mocne uderzenie przy bliższym słupku.
Koniec końców można mówić o niedosycie, choć oczywiście pamiętamy o wielu klarownych sytuacjach dla Jagiellonii na samym początku.
Jagiellonia Białystok - Rayo Vallecano 1:2 (1:1)
0:1 Sergio Camello 6'
1:1 Jesus Imaz 44'
1:2 Alfonso Espino 62'
Składy:
Jagiellonia: Sławomir Abramowicz - Norbert Wojtuszek (89' Dimitris Rallis), Bernardo Vital, Dusan Stojinović, Bartłomiej Wdowik - Alejandro Pozo (68' Sergio Lozano), Leon Flach (68' Taras Romanczuk), Dawid Drachal (46' Bartosz Mazurek), Jesus Imaz, Oskar Pietuszewski - Afimico Pululu.
Rayo: Augusto Batalla - Ivan Balliu (60' Alfonso Espino), Florian Lejeune, Luiz Felipe, Pep Chavarria - Unai Lopez (88' Gerard Gumbau), Pathe Ciss (80' Oscar Valentin), Isi Palazon - Andrei Ratiu, Sergio Camello (60' Fran Perez), Alvaro Garcia (60' Jorge de Frutos).
Żółte kartki: Drachal, Pululu (Jagiellonia) oraz Chavarria, Camello, Palazon (Rayo).
Sędzia: Edgars Malcevs (Łotwa).
ale że piłka... a to kuriozum..