Jednym ze środowych akcentów rywalizacji w 6. kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów było spotkanie Karabachu Agdam z AFC Ajaxem. Po pierwszej połowie na tablicy wyników widniał remis 1:1. Choć na początku drugiej części meczu na prowadzenie wrócili gospodarze, rywale w końcówce zapewnili sobie wygraną 4:2, odnosząc pierwsze zwycięstwo w rozgrywkach.
Pełne ręce roboty miał tym samym bramkarz mistrzów Azerbejdżanu, Mateusz Kochalski. Nasz bramkarz nie zdołał zatrzymać ofensywy zespołu z Amsterdamu w decydujących fragmentach. Po zakończeniu spotkania 25-latek był wyraźnie rozgoryczony postawą całego zespołu w ostatnich minutach.
ZOBACZ WIDEO: Kadra, relacje z Lewandowskim i Urbanem. Jerzy Brzęczek gościem WP SportoweFakty
- Nie chcę dużo mówić o meczu, bo jestem bardzo zdenerwowany i lepiej będzie, jeśli nic nie powiem. Pod koniec po prostu wszyscy graliśmy bardzo źle. To dlatego rywale nas przewyższali i straciliśmy przewagę. Popełnialiśmy błędy - skwitował golkiper.
- Z dwóch pozostałych do rozegrania spotkań w Lidze Mistrzów trzeba wygrać przynajmniej jedno. Starcie z Eintrachtem będzie bardzo ważne. Dlatego nie wolno nam się załamywać. Mamy nadzieję, że wszystko potoczy się po naszej myśli i będziemy mogli kontynuować naszą drogę w tych rozgrywkach - dodał Kochalski.
Na ten moment Karabach plasuje się na 22. miejscu w tabeli Ligi Mistrzów z 7-punktowym dorobkiem, na który składają się dwa zwycięstwa i remis. Mistrzowie Azerbejdżanu z Polakiem w składzie celują w awans do fazy play-off. Oprócz wspomnianego starcia z Eintrachtem czeka ich jeszcze mecz z Liverpoolem.