31 października Edward Iordanescu zakończył pracę w Legii Warszawa. Jednym z kandydatów do jego zastąpienia był Nenad Bjelica. Chorwacki trener jest dobrze znany kibicom w Polsce.
W latach 2016-2018 prowadził Lecha Poznań. Jego nazwisko było też wymieniane w kontekście ewentualnego angażu w roli selekcjonera Biało-Czerwonych. 54-latek przyznał w rozmowie w portalem germanijak.hr, że Legia kontaktowała się z nim w sprawie zatrudnienia.
ZOBACZ WIDEO: Kadra, relacje z Lewandowskim i Urbanem. Jerzy Brzęczek gościem WP SportoweFakty
- Czy możemy powiedzieć, że to było całkiem konkretne, skoro klub dzwoni, rozmawiacie, a potem już się nie odzywa? Tak właśnie było z Legią. Miałem też pewne opcje z Turcji i Rosji, ale nie byłem nimi zainteresowany. Zawsze są takie rozmowy, zapytania, ale na razie nie ma niczego pewnego i finalnego. Nie ma pośpiechu - powiedział Chorwat.
Bjelica nie ma pracy od grudnia 2024 roku. Wówczas został zwolniony z Dinama Zagrzeb. - Na 11 kolejek wygraliśmy tylko cztery mecze, co jest jednym z najgorszych wyników w historii klubu - tłumaczył wówczas Marko Marić, dyrektor sportowy Dinama.
Legia zajmuje obecnie 16. miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy. W tym roku rozegra jeszcze zaległy mecz ligowy oraz dwa spotkania w Lidze Konferencji.