Ostatecznie Raków Częstochowa porozumiał się z Legią Warszawa w kwestii odejścia Marka Papszuna. Trener do końca roku będzie pracował z wicemistrzami Polski, których poprowadzi jeszcze w dwóch spotkaniach Ligi Konferencji oraz w jednym zaległym meczu PKO Ekstraklasy. Takie informacje przekazał serwis meczyki.pl.
Klub ze stolicy zapłaci za szkoleniowca kilkaset tysięcy złotych, a w umowie nie znajdą się żadne inne zapisy. Teraz ostatnie szczegóły rozstania z "Medalikami" musi ustalić 51-latek. Te aspekty dotyczyć będą członków sztabu szkoleniowego.
ZOBACZ WIDEO: Kadra, relacje z Lewandowskim i Urbanem. Jerzy Brzęczek gościem WP SportoweFakty
Rozmowy klubów w ostatnim czasie mocno przyspieszyły. Efektem takiego obrotu spraw jest osiągnięte porozumienie, w wyniku którego w najbliższych dniach Papszun powinien związać się z Legią.
"Wojskowi" 31 października rozstali się z Edwardem Iordanescu, którego tymczasowo zastępował Inaki Astiz. 26 listopada Papszun zaczął w nietypowy sposób konferencję prasową przed meczem Rakowa z Rapidem Wiedeń.
- Legia chce mnie jako trenera, a ja chcę być trenerem Legii. To tyle jeśli chodzi o komentarz do tej sprawy. Mam nadzieję, że dojdziemy do porozumienia - powiedział trener. Legia zajmuje aktualnie 16. miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy.
Ostatecznie Raków Częstochowa porozumiał się z Legią Warszawa.
Karaszewski nic nie kuma?
To Legią coś ustaliła z Rakowem panie mierny?
bo co portal to piszą inaczej