Kontrowersja w meczu Legii. "Czemu on zabrał tego gola?"

Twitter / Polsat Sport / Kontrowersyjna decyzja sędziego w meczu Legii
Twitter / Polsat Sport / Kontrowersyjna decyzja sędziego w meczu Legii

Przez moment wydawało się, że w 39. minucie meczu z Noa Erewan Steve Kapuadi zdobył drugą bramkę dla Legii. Sędzia jednak natychmiast anulował gola, odgwizdując faul na bramkarzu gospodarzy. Z taką decyzją nie zgodzili się polscy eksperci.

Legia Warszawa znakomicie rozpoczęła wyjazdowy mecz piątej kolejki Ligi Konferencji z Noa Erewan. Już w trzeciej minucie wynik otworzył Mileta Rajović, który wykorzystał fatalny błąd defensywy rywali.

W 39. minucie rzut rożny dla warszawskiej drużyny wykonywał Ruben Vinagre. Jeden z ormiańskich obrońców wybił piłkę tuż przed pole karne. Z powrotem w "szesnastkę" zagrał ją Kamil Piątkowski.

ZOBACZ WIDEO: Kadra, relacje z Lewandowskim i Urbanem. Jerzy Brzęczek gościem WP SportoweFakty

Do bezpańskiego podania próbował dojść Rajović. Uprzedził go bramkarz Timothy Fayulu, ale wypuścił futbolówkę z rąk. Ta spadła pod nogi Steve'a Kapuadiego, któremu nie pozostało nic innego, niż tylko trafić do pustej bramki.

Sędzia Bułaj Sarijew natychmiast anulował jednak tego gola. Uznał bowiem, że Fayulu przy próbie interwencji był faulowany przez Rajovicia.

Decyzja Sarijewa wywołała burzę wśród polskich dziennikarzy sportowych. Niemal wszyscy mówią jednym głosem - od 39. minuty Legia powinna prowadzić 2:0.

"Czemu on zabrał tego gola Legii? Czemu jego varowcy nie poświęcili 20 sekund na zadanie sobie tego pytania? Te zagadki na zawsze pozostaną nierozwiązane" - pisał Przemysław Langier z Interii.

"Nie no, dlaczego ten gol dla Legii nie został uznany?" - nie mógł zrozumieć Tomasz Urban z Eleven Sports.

"Ktoś rozumie, dlaczego ten gol dla Legii nie został uznany?" - pytał Marcin Borzęcki z redakcji Kanału Sportowego. W następnym wpisie zamieścił jednak zdjęcie, które mogło wskazywać, że Rajović lekko trafił bramkarza korkiem.

Dodajmy, że Noa Erewan po przerwie była w stanie odwrócić losy spotkania. Gole Matheusa Aiasa i Nardina Mulahusejnovicia dały gospodarzom zwycięstwo 2:1.

Feralną sytuację z 39. minuty możecie zobaczyć poniżej.

Komentarze (9)
avatar
Białe Legiony
12.12.2025
Zgłoś do moderacji
1
0
Odpowiedz
Legia to my! 
avatar
Robertus Kolakowski
12.12.2025
Zgłoś do moderacji
3
1
Odpowiedz
Sceptycy sędziowania muszą zrozumieć, że Noa Erewan to mocna drużyna. Za mocna na Legię. 
avatar
Yollo
11.12.2025
Zgłoś do moderacji
10
2
Odpowiedz
No nie było Marciniaka i Legła przegrała - co za skandal!!! 
avatar
Andrzej M.
11.12.2025
Zgłoś do moderacji
4
2
Odpowiedz
koniec drukowania to legła przegrywa... 
avatar
Mechajednorożec
11.12.2025
Zgłoś do moderacji
8
3
Odpowiedz
Kilkanaście lat minęło, a telewizyjni eksperci wciąż zdziwieni, że Europa to nie Ekstraklasa i tam się nie gwiżdże pod Legię 
Zgłoś nielegalne treści