Jagiellonia Białystok zaczęła słabo i już w szóstej minucie Sergio Camello otworzył wynik. Tuż przed przerwą gospodarze wrócili do gry. Po rzucie wolnym Bartłomieja Wdowika bramkarz Rayo Vallecano popełnił błąd, a Jesus Imaz strzałem z bliska wyrównał na 1:1.
W 62. minucie 33-letni Pacha trafił z bardzo ostrego kąta przy bliższym słupku. Decyzja bramkarza o asekurowaniu dośrodkowania okazała się kosztowna. Jagiellonia musiała pogodzić się z porażką 1:2 w Lidze Konferencji.
ZOBACZ WIDEO: Co oni zrobili?! Polacy zdobyli mistrzostwo świata!
"Szkoda. Nawet 3 punkty były tu możliwe. Te szanse na początku 2. połowy, strzał życia Pachy. Z drugiej strony rywal miał jakość" - podsumował za pośrednictwem platformy X komentator Rafał Wolski.
Cezary Kucharski docenił postawę przedstawiciela La Ligi: "Rayo Vallecano świetnie zorganizowane w defensywie. Jagiellonii ciężko było się przebić. Przypadkowy gol zdecydował o porażce Jagiellonii Białystok".
"Jaga zrobiła dużo, żeby z Rayo nie przegrać. Gdy złapała dobry rytm, stwarzała sytuacje, to dostała przypadkowego gola po centrostrzale. Zostało tylko dobre wrażenie na tle ekipy z La Liga, ale 4 mecze bez zwycięstwa uwierają jak kamień w bucie" - zaznaczył Krzysztof Marciniak (Canal+ Sport).
Eksperci mieli też zastrzeżenia do pracy arbitra. "Przepraszam, ale co to za kloc sędziuje mecz Jagi? Co za nieporadny sędzia, matko jedyna..." - napisał z ironią Robert Bońkowski (sport.tvp.pl).
Trafienie autorstwa Jesusa Imaza nie wystarczyło miejscowym. "Na kłopoty Imaz" - tak Daniel Sobis (Eleven Sports) zareagował na gola Hiszpana.
"Mieć taki luz w życiu jak Jesus Imaz w polu karnym Rayo..." - Paweł Gołaszewski (tygodnik "Piłka Nożna") również wyróżnił 35-letniego napastnika Jagiellonii.
"Szkoda, zabrakło bardzo niewiele do remisu, ale to był najlepszy mecz Jagiellonii od mniej więcej dwóch miesięcy. Ale to, jak się tu zachowywało Rayo, drużyna remisująca z Barceloną i Realem, jak się kładło, grało na czas, jak się cieszyło ze zwycięstwa, niech pokaże, w jakim miejscu jest obecnie Jagiellonia. Grająca jak równy z równym z kolejną ekipą La Liga. Pierwsza porażka w europejskich pucharach (bez eliminacji) przy Słonecznej w historii. Ale tę sportową złość należy pokazać w Lublinie" - skomentował dziennikarz Jakub Seweryn.