Jak podaje "The Guardian", amerykańskie władze chcą zobowiązać turystów z 42 państw objętych programem ruchu bezwizowego - w tym z Wielkiej Brytanii - do ujawniania informacji o kontach, które prowadzili w mediach społecznościowych w ciągu ostatnich pięciu lat. Dotychczas przekazywanie takich danych było dobrowolne.
Organizacja Football Supporters Europe ocenia propozycję jako "głęboko nie do przyjęcia". Europejscy fani, których cytuje "The Guardian", twierdzą zaś, że jest to "niedopuszczalne" i "przerażające".
ZOBACZ WIDEO: Kadra, relacje z Lewandowskim i Urbanem. Jerzy Brzęczek gościem WP SportoweFakty
Dyrektor wykonawczy Football Supporters Europ Ronan Evain podkreśla na łamach "The Guardian", że wolność słowa i prawo do prywatności są podstawowymi prawami człowieka, a kibice nie powinni tracić tych praw tylko dlatego, że przekraczają granicę. Jego zdaniem polityka ta tworzy "mrożącą atmosferę nadzoru", sprzeczną z ideą otwartości, którą powinny symbolizować mistrzostwa świata.
Propozycja ma bazować na styczniowym dekrecie Donalda Trumpa nakazującym maksymalne zaostrzenie procedur weryfikacji cudzoziemców przybywających do USA. Amerykańska Służba Celna i Ochrony Granic (CBP) podkreśla, że nowe zasady nie zostały jeszcze wdrożone i są jedynie rozpoczęciem dyskusji o potencjalnych zmianach. Amerykańska administracja stale analizuje procedury sprawdzania przyjezdnych, szczególnie po niedawnym ataku terrorystycznym na Gwardię Narodową w Waszyngtonie.
Według CBP propozycja jest zgodna z dekretem wykonawczym z 2025 r., który przewiduje możliwość zbierania dodatkowych danych od osób podróżujących do USA w ramach systemu Esta.
Decyzja o ewentualnym wdrożeniu kontrowersyjnych przepisów dopiero przed amerykańskimi władzami, jednak już teraz wśród europejskich środowisk kibicowskich budzi ona poważny sprzeciw.