O porażce 1:2 z FC Noah Arkadiusz Reca wypowiedział się w rozmowie z Polsatem Sport. - Co wydarzyło się przy straconym golu na 1:2? Trudno powiedzieć. Było parę błędów. Nie chcę mówić nic na gorąco. Obejrzymy tę sytuację i będziemy wiedzieć, od czego to się zaczęło - mówił lewy obrońca Legii Warszawa.
Następnie zaznaczył, że konieczne jest przeanalizowanie, w których aspektach Legia popełniała błędy. Nie ukrywał, że pomyłek było sporo.
ZOBACZ WIDEO: Kadra, relacje z Lewandowskim i Urbanem. Jerzy Brzęczek gościem WP SportoweFakty
- Wszyscy wiemy, w jakiej jesteśmy sytuacji. Przyjechaliśmy tu głodni zwycięstwa. Chcieliśmy wygrać. Szybko strzeliliśmy gola i myślałem, że będzie nam się grało łatwiej. Potem trafiliśmy na 2:0 (nieuznana bramka - dop. red.), ale nie wiem, co sędzia tam widział i gdzie tam był faul. W przerwie powiedzieliśmy sobie w szatni, gdzie musimy poprawić naszą grę, lecz na boisku nie wyglądało to tak, jak powinno… Nie wiem, co powiedzieć - kontynuował.
Reca podkreślał, że zawodnikom Legii Warszawa - w obliczu kryzysu - "jest ciężko".
- Staramy się, rozmawiamy między sobą… Naprawdę nie wiem, co powiedzieć. Musimy poprawić naszą grę - podsumował.