Opowiedział szczerze o chorobie córki. "Najtrudniejszy moment"

Getty Images / Steven Silva/Agencia Press South / Jordi Curyff
Getty Images / Steven Silva/Agencia Press South / Jordi Curyff

Były piłkarz i dyrektor sportowy FC Barcelony, Jordi Cruyff jakiś czas temu całkowicie wyłączył się z futbolu. Wszystko przez wykrycie nowotworu u jego 18-letniej córki. Okazuje się, że przez przypadek szybciej dowiedzieli się o diagnozie.

W tym artykule dowiesz się o:

Jordi Cruyff to były piłkarz FC Barcelony i Manchesteru United. Po karierze pozostał w futbolu, a jeszcze kilka lat temu pracował w "Dumie Katalonii" jako dyrektor sportowy. To za jego czasów do klubu trafił m.in. Robert Lewandowski.

Ostatnie lata nie były jednak łatwe dla Holendra. Syn legendarnego Johana Cruyffa dowiedział się bowiem o poważnej chorobie 18-letniej córki. W podcaście "Stick to Football" opowiedział o pierwszych dolegliwościach i serii zbiegów okoliczności, które doprowadziły do rozpoznania nowotworu.

ZOBACZ WIDEO: Kadra, relacje z Lewandowskim i Urbanem. Jerzy Brzęczek gościem WP SportoweFakty

Wszystko zaczęło się od uczucia zablokowanego kolana. Przypadkowo spotkany lekarz Ramon Cugat, który akurat był w szpitalu, ponieważ spóźnił się na samolot, przyspieszył diagnostykę. - To nie jest kolano - usłyszał Cruyff, a szybka reakcja mogła uratować życie córki.

- Rozmawiałem z klubami o powrocie do roli trenera i pewnego dnia przeżyłem najtrudniejszy moment w moim życiu (...) Moja głowa nie była przy piłce, tylko przy córce. To był największy życiowy test - powiedział Cruyff.

Wspomniał też o sile, jaką podziwiał u innych rodziców piłkarzy w podobnych sytuacjach, podkreślając konieczność bycia pozytywnym i opanowanym przy dziecku. Dużo wsparcia otrzymał również od trenera Luisa Enrique, który sam stracił córkę. Ostatecznie, głównie dzięki szybkiemu zdiagnozowaniu choroby, udało się uratować życie 18-latki.

W podcaście była również córka Danae, która dokładnie opisała terapię: dni bez jedzenia, wymioty co kilka minut, wózek, rehabilitacja i przeszczep szpiku. - Tata był bardzo surowy, ale potrzebowałam tej dyscypliny - powiedziała, dodając, że relacja stała się jeszcze bliższa.

Komentarze (0)
Zgłoś nielegalne treści