Gole przewrotką zdarzają się w piłce nożnej raczej rzadko. Jeśli już do czegoś takiego dojdzie, to zazwyczaj mówi o tym cały świat.
Asysty przewrotką? To zjawisko jeszcze rzadsze.
A bramka przewrotką po asyście przewrotką? Wydawać by się mogło, że coś takiego nie ma prawa się wydarzyć.
Ale się wydarzyło. W czwartkowym meczu Ligi Europy Ferencvarosi TC - Rangers FC.
Była 27. minuta spotkania. Max Aarons zagrał w pole karne, Danilo Pereira podbił piłkę taką - nazwijmy to - półprzewrotką, a po chwili z kilku metrów w kapitalnym stylu do siatki trafił Bojan Miovski.
Koniec końców nie mógł być jednak zadowolony, bo gospodarze jeszcze w pierwszej połowie doprowadzili do wyrównania, a w drugiej połowie strzelili drugiego gola i zgarnęli pełną pulę.
Asysta przewrotką i gol przewrotką:
ZOBACZ WIDEO: Huknął jak z armaty! Bramkarz nie miał żadnych szans