To będzie ostatni mecz PKO Ekstraklasy w 2025 roku. Piast Gliwice zagra na wyjeździe z Legią Warszawa (sobota, godz. 20.15).
Brzmi znajomo? Powinno. Oba zespoły grały ze sobą w miniony weekend w Gliwicach. Wówczas Piast wygrał z Legią 2:0.
Wydaje się, że nie ma lepszego momentu, by zagrać ze stołecznym zespołem, który jest w potężnym kryzysie.
- Zawsze gra się o trzy punkty, ale patrząc z perspektywy wymiernego efektu pracy byłoby lepiej wygrać i wreszcie znaleźć się nad czerwoną kreską. Pozytyw jest taki, że przy ewentualnym zwycięstwie nie będziemy musieli oglądać się na przeciwników, tylko osiągniemy cel krótkoterminowy, jakim było wyjście ze strefy spadkowej do końca roku - mówił trener Daniel Myśliwiec na konferencji prasowej.
ZOBACZ WIDEO: Huknął jak z armaty! Bramkarz nie miał żadnych szans
Teoretycznie Piast podchodzi do tego starcia z przewagą psychologiczną. Mimo iż Legia jest w strefie spadkowej i notuje serię dziesięciu meczów bez wygranej, to trener Myśliwiec nie lekceważy rywala.
- To mogą być dwa różne mecze. Mimo iż wszyscy skazują Legię na marazm do końca roku, to - podkreślę - jest to wielka marka i klub, który zawsze sobie poradzi, nawet w takim trudnym momencie. To my jesteśmy stroną, która musi znaleźć sposób. Będziemy musieli znaleźć sposób na dodatkowe zaskoczenie rywala - przyznał Myśliwiec.
- Boisko było wymagające, ale też można było zawiązać kilka akcji, co mnie cieszy i na tym chciałbym budować. Chcemy nie tylko walczyć o trzy punkty, ale też wyrażać siebie poprzez sposób gry. Jest to coś nad czym cały czas pracujemy i mam nadzieję, że efekt się nie zmieni, ale sposób dojścia do tego efektu będzie inny - podkreślił trener Piasta.
Początek meczu Legia Warszawa - Piast Gliwice w niedzielę o godz. 20.15.