Marc Casado przesiedział na ławce dwa ostatnie mecze FC Barcelony - z Betisem (5:3) i Eintrachtem Frankfurt (2:1). Choć w środku pola klub zmagał się z brakami kadrowymi, Hansi Flick nie zdecydował się dać mu ani minuty.
Pomocnik wystąpił w tym sezonie w 15 spotkaniach, ale jego rola w zespole stopniowo malała. W La Lidze rozegrał tylko 37 proc. możliwych minut, a w Lidze Mistrzów zaledwie 31 proc. Mimo przedłużonego kontraktu do 2028 roku, jego przyszłość w klubie stoi dziś pod znakiem zapytania.
Zainteresowanie 22-latkiem wykazuje RCD Mallorca. Klub chce wypożyczyć Casado do końca sezonu i deklaruje gotowość pokrycia pełnego wynagrodzenia - 1,5 mln euro brutto. Informację podał dziennikarz Carles Meca.
Casado dołączył do akademii Barcelony w 2016 roku jako 13-latek. Był kapitanem drużyny Juvenil A, z którą zdobył ligę i Copa de Campeones w sezonie 2020/21.
Co ciekawe, jeszcze niedawno mówiło się o tym, że Casado podpisze nowy kontrakt z katalońskim klubem. Piłkarz zmienił agenta, rozpoczął współpracę z Jorge Mendesem, z którym FC Barcelona ma bardzo dobre relacje. Mówiło się, że nowa umowa obowiązywać będzie do 2030 roku. Tymczasem w ciągu kilku tygodni sytuacja diametralnie się zmieniła.
ZOBACZ WIDEO: Huknął jak z armaty! Bramkarz nie miał żadnych szans