Po kompromitującej porażce w Armenii i dziesięciu meczach bez zwycięstwa, Legia Warszawa notuje najgorszą serię od 59 lat. Kibice tracą cierpliwość, a coraz częściej pojawia się pytanie: czy Dariusz Mioduski powinien oddać klub?
Zbigniew Boniek odniósł się do tego tematu w swoim felietonie dla Weszło. - Oczywiście, można powiedzieć dużo negatywnych rzeczy o tym, jak w ostatnim czasie jest zarządzana Legia - przyznał. - Darek jest jej właścicielem, ale ma też cały sztab ludzi, którzy powinni wykonywać swoją pracę z lepszym skutkiem.
Były prezes PZPN nie uważa jednak, że cała odpowiedzialność leży po stronie właściciela. - Można mieć dużo zastrzeżeń do tego, jak Legia gra i wygląda, natomiast składanie wszystkich bolączek na karb właściciela nie jest moim zdaniem do końca słuszne - zaznaczył.
Boniek podkreślił też, że sprzedaż klubu nie jest wcale prostym rozwiązaniem. - Nie wiem, czy w ogóle byłoby łatwo znaleźć kogoś, kto mógłby dziś kupić Legię, bo nie jest to klub, który kosztuje milion-dwa miliony euro, a dużo, dużo więcej - ocenił.
Na razie sytuacja drużyny Inakiego Astiza jest dramatyczna. Dziesięć meczów bez zwycięstwa to wyrównanie klubowego rekordu z sezonu 1966/67. Ponadto klub znajduje się na miejscu spadkowym w PKO Ekstraklasie i musi przełamać fatalną passę, aby zacząć wydobywać się z dna.
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Gol z połowy boiska. Można oglądać i oglądać
Nie jest warta funta klakow.