Z ustaleń dziennikarzy "Globo" wynika, że Oscar podjął ostateczną decyzję wspólnie z rodziną i najbliższymi. Klub Sao Paulo FC został o niej poinformowany, dlatego nie uwzględnia pomocnika w planach na przyszły sezon.
Kontrakt miał obowiązywać do końca 2027 roku. Strony mają wypracować ugodowe rozwiązanie umowy.
ZOBACZ WIDEO: Co oni zrobili?! Polacy zdobyli mistrzostwo świata!
Do zwrotu doszło po incydencie w ośrodku Barra Funda. W trakcie badań przedsezonowych piłkarz źle się poczuł i został przewieziony karetką do szpitala Albert Einstein. Lekarze rozpoznali omdlenie wazowagalne, czyli zasłabnięcie wskutek spadku ciśnienia i tętna.
Specjaliści zapewniali, że zawodnik nie będzie musiał kończyć kariery. Wygląda jednak na to, że Oscar nie chce ryzykować swoim zdrowiem i lada moment oficjalnie potwierdzi medialne doniesienia w sprawie przyszłości.
Po powrocie do ukochanego klubu w styczniu Oscar rozegrał 21 meczów, strzelił dwa gole i zanotował pięć asyst. W przeszłości był związany z Shanghai Port, Chelsea i Internacionalem Porto Alegre. Ma na koncie 48 występów oraz 12 bramek w reprezentacji Brazylii.