RB Lipsk bardzo dobrze radzi sobie w trwającym sezonie. Przed piątkowym spotkaniem zespół prowadzony przez Ole Wernera był wiceliderem Bundesligi.
Z kolei 1.FC Union Berlin zajmował 12. miejsce, ale to jedyna drużyna w stawce, która urwała punkty liderującemu Bayernowi Monachium (2:2 w 10. kolejce).
ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Gol z połowy boiska. Można oglądać i oglądać
W pierwszej połowie starcia w stolicy Niemiec bramki nie padły, a na boisku niewiele się działo. Zdecydowanie więcej emocji przyniosły zmagania po zmianie stron. Gospodarze objęli prowadzenie w 57. minucie.
Wówczas skonstruowali bardzo składny atak. W jego ostatniej fazie piłka trafiła do Olivera Burke'a, a napastnik z łatwością ograł jednego z przeciwników. Następnie oddał bardzo precyzyjny strzał i nie dał szans bramkarzowi na skuteczną interwencję.
Goście szybko odpowiedzieli to trafienie. Już po trzech minutach na tablicy wyników widniał remis, a na listę strzelców wpisał się Tidiam Gomis. W jednej z kolejnych akcji Union ponownie cieszył się z gola. Jego autorem był Ilyas Ansah. Ostatecznie gospodarze wygrali 3:1.