Krótka i promocyjna wizyta Lionela Messiego w Kalkucie wywołała zamieszki na stadionie Salt Lake. Kibice mieli duże oczekiwania, a dostali jedynie pozdrowienie i krótką rundę honorową. Policja potwierdziła zatrzymanie głównego organizatora wydarzenia.
Rajeev Kumar, szef policji Bengalu Zachodniego, wyjaśnił powody interwencji. - Frustracja i złość wybuchły, gdy fani zorientowali się, że Messi nie zagra. Plan obejmował tylko powitanie, spotkania i wyjazd - powiedział Kumar, cytowany przez sport.es. Dodał, że organizator miał wrócić pieniądze za bilety.
ZOBACZ WIDEO: Huknął jak z armaty! Bramkarz nie miał żadnych szans
W trakcie opuszczania murawy część widowni rzucała przedmiotami, a piłkarz został wyprowadzony w asyście służb. To kolejny incydent po wcześniejszym odsłonięciu pomnika Argentyńczyka.
Premier Bengalu Zachodniego zabrała głos w mediach społecznościowych. Polityk nie kryła oburzenia.
"Jestem głęboko zasmucona i wstrząśnięta złym zarządzaniem na stadionie Salt Lake... Składam szczere przeprosiny Lionelowi Messiemu oraz kibicom" - napisała Mamata Banerjee.
"Komisja przeprowadzi szczegółowe postępowanie, wskaże odpowiedzialnych i zarekomenduje środki zapobiegawcze" - dodała Banerjee. Messi po krótkiej wizycie odleciał do Hajdarabadu, a na stadionie ograniczył się do lakonicznego pozdrowienia fanów i rundy honorowej.