FC Barcelona przystąpiła do meczu w ramach 16. kolejki hiszpańskiej La Ligi po czterech zwycięstwach z rzędu we wszystkich rozgrywkach. W samej rywalizacji ligowej Barca ostatni raz straciła punkty w przegranym 1:2 spotkaniu z Realem Madryt, do którego doszło 26 października.
Kolejnym rywalem Barcy została CA Osasuna, która obecnie walczy o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej w Hiszpanii. Wobec tego "Duma Katalonii" była zdecydowanym faworytem tej rywalizacji.
ZOBACZ WIDEO: Co oni zrobili?! Polacy zdobyli mistrzostwo świata!
"Blaugrana" objęła prowadzenie w 23. minucie po tym, jak gola zdobył Ferran Torres, który wyszedł w podstawowym składzie kosztem Roberta Lewandowskiego. Ostatecznie jednak bramka ta nie została uznana.
Choć w tej sytuacji Hiszpan nie popełnił żadnego błędu, to na spalonym znalazł się Raphinha. Po tym, jak Brazylijczyk rozegrał krótko rzut rożny i podał piłkę do Lamine Yamala, otrzymał ją ponownie.
Problem w tym, że Hiszpan zagrał do Raphinhy w momencie, gdy stopą znajdował się na spalonym. Tym samym Barcelona w tej sytuacji miała naprawdę sporego pecha.
Choć mistrz Hiszpanii przeważał, to miał problem z otworzeniem wyniku tego spotkania. Jednak w 70. minucie gola zdobył Raphinha, dzięki czemu Barca ostatecznie wyszła na prowadzenie. Brazylijczyk trafił ponownie w 86. min. i "Duma Katalonii" triumfowała 2:0.