Podczas sobotniego, 13 grudnia, meczu La Liga pomiędzy FC Barceloną a Osasuną (2:0 - WIĘCEJ TUTAJ), doszło do interesującej sceny po zdobyciu drugiej bramki dla gospodarzy.
Oba gole dla Barcelony w pojedynku na Spotify Camp Nou strzelił brazylijski napastnik Raphinha - pierwszego w 70. minucie (świetną asystą popisał się Pedri), a drugiego w 86.
ZOBACZ WIDEO: Huknął jak z armaty! Bramkarz nie miał żadnych szans
Po swoim drugim trafieniu, Raphinha podbiegł do linii końcowej boiska, gdzie oczekiwali na niego koledzy z drużyny, którzy pełnili rolę rezerwowych w tym starciu. Wśród nich był także Robert Lewandowski.
37-letni Polak, mimo że intensywnie się rozgrzewał w trakcie meczu, ostatecznie nie pojawił się na boisku. W pierwszym składzie zastąpił go Ferran Torres.
W momencie celebracji gola, "Lewy" był pierwszym zawodnikiem z grupki rezerwowych Barcy, który przybił "piątkę" z Raphinhą, gratulując mu znakomitej skuteczności (patrz wideo poniżej).
- z tymi rezerwowymi Raphinha przybił piątkę po drugim golu.
Tym razem pierwszy przybił piątkę
Wow !!! To rzeczywiście kolejny wielki sukces.