FC Barcelona ruszyła na Osasunę od pierwszych minut, lecz przewaga nie przekładała się na wynik. Po przerwie gospodarze przyspieszyli, ale goście dzielnie się bronili. Przełamanie przyszło dopiero w 70. minucie. Raphinha przyjął futbolówkę, po czym huknął lewą nogą z około 20 metrów.
W doliczonym czasie gry Jules Kounde zdecydował się na dośrodkowanie, obrońca Osasuny skiksował, a Raphinha uprzedził wszystkich i wpakował piłkę do pustej bramki. Brazylijczyk skompletował dublet.
ZOBACZ WIDEO: Kadra, relacje z Lewandowskim i Urbanem. Jerzy Brzęczek gościem WP SportoweFakty
"Blaugrana" odniosła zwycięstwo 2:0 z zespołem balansującym nad strefą spadkową. Byłoby to niemożliwe bez znajdującego się w wybornej dyspozycji 28-latka. Kibice mogli być zaskoczeni po końcowym gwizdku.
Dużą niespodzianką był fakt, że tytuł najlepszego piłkarza meczu nie powędrował do Raphinhi. W ostatecznym rozrachunku MVP został wybrany Lamine Yamal, który na Camp Nou zagrał w pełnym wymiarze czasowym.
Trzeba przyznać, że Yamal był aktywny na prawym skrzydle. Tym razem 18-latek nie zapisał na swoim koncie ani gola, ani asysty.
ale w tym meczu co najwyżej trzeci za Garcią . Jak są w formie i bez Czytaj całość