Piłkarze Borussii w niedzielne późne popołudnie liczyli na przedłużenie serii wygranych w Bundeslidze i zachowanie niewielkich szans na ściganie uciekającemu reszcie stawki Bayernowi.
W wyjazdowym spotkaniu z Freiburgiem, który gra w kratkę, w 1. połowie wszystko działo się zgodnie ze spodziewanym scenariuszem. Borussia prowadziła od 31. minuty, kiedy bramkarza miejscowych pokonał Ramy Bensebaini.
Wiele zmieniło się po przerwie. W 53. minucie bezpośrednią czerwoną kartkę, za ostry faul, otrzymał Jobe Bellingham i Borussia musiała sobie radzić w dziesiątkę.
Goście nie dali rady dowieźć prowadzenia. Na kwadrans przed końcem miejscowi wyrównali. Co więcej, w 87. minucie na moment zrobiło się 2:1, kiedy bramkę dla Freiburga zdobył Igor Matanovic. Radość kibiców trwała krótko, VAR dopatrzył się spalonego i to uratowało Borussię przed porażką.
SC Freiburg - Borussia Dortmund 1:1 (0:1)
0:1 - Bensebaini 31'
1:1 - Holer 75'
ZOBACZ WIDEO: Kadra, relacje z Lewandowskim i Urbanem. Jerzy Brzęczek gościem WP SportoweFakty