Yves Bissouma, zawodnik Tottenhamu Hotspur, opowiedział o trudnych przeżyciach, jakie napotkał po kilku włamaniach do swojego domu w Londynie, które pozbawiły go luksusowych przedmiotów. Piłkarz stracił m.in. kosztowne zegarki marki Rolex, biżuterię (w tym diamenty), buty kolekcjonerskie oraz torby. Straty oszacowano na ok. milion funtów, co w przeliczeniu daje ok. pięciu milionów złotych.
Włamania te wywołały u niego strach oraz stały się powodem rosnącej depresji i paranoicznych myśli. - Bardzo mi przykro z powodu tego, co się stało. Te zdarzenia złamały coś we mnie - przyznał.
ZOBACZ WIDEO: Kadra, relacje z Lewandowskim i Urbanem. Jerzy Brzęczek gościem WP SportoweFakty
Niemniej jednak, po jednym z włamań Bissouma został przyłapany na używaniu gazu rozweselającego, co wywołało dużą krytykę. - Czuję się z tego powodu naprawdę źle. Chciałbym przeprosić. Wiem, że to niekorzystne dla mojego wizerunku jako zawodowego piłkarza - powiedział.
Rozważał także wpływ tej sytuacji na bliskich. - Kiedy zdjęcie wyszło na jaw, wpłynęło to na mnie i wszystkich, zwłaszcza na moją rodzinę. Gdy mój ojciec to zobaczył, bardzo się przestraszył. Próbowałem mu wytłumaczyć, że to nie mówi o tym, kim naprawdę jestem - dodał.
Bissouma podkreślił, jak ważna jest dla niego rodzina oraz że skupia się teraz na odbudowie swojej kariery i zdrowia psychicznego. - Wszystko co robię, robię dla mojej rodziny. Chcę wrócić do formy i cieszyć się futbolem - podsumował.