Zawodnicy Aston Villi rozpoczęli mecz od krótkiego rozgrywania piłki w okolicy swojego pola karnego. Wydawało się, że kontrolują sytuację, ale piłkarze West Hamu United próbowali naciskać i wymusić błąd.
Taka taktyka przyniosła skutek, ale nawet gospodarze mogli nie spodziewać się tak prostego błędu, jaki popełnił Ezri Konsa. Reprezentant Anglii w bardzo nieodpowiedzialny sposób stracił futbolówkę w polu karnym.
ZOBACZ WIDEO: Huknął jak z armaty! Bramkarz nie miał żadnych szans
Z jego pomyłki błyskawicznie skorzystał Mateus Fernandes, który po przechwycie strzelił pod poprzeczkę i pokonał Marco Bizota. Ten gol padł w 29. sekundzie rywalizacji i jest najszybszym trafieniem w trwającym sezonie Premier League.
West Ham szybko odwdzięczył się za "uprzejmość" przeciwników. Autorem bramki samobójczej był Konstantinos Mavropanos i na tablicy wyników widniał remis 1:1. "Młoty" przed zmianą stron zdołały zadać kolejny cios. Z bliskiej odległości piłkę w siatce umieścił Jarrod Bowen. Ostatecznie Aston Villa wygrała 3:2.
Matty Cash rozpoczął spotkanie w wyjściowym składzie drużyny z Birmingham i rozegrał cały mecz. Dla reprezentanta Polski był to 16. występ w tym sezonie ligowym.