Niedzielne spotkanie było odrabianiem zaległości z 4. kolejki PKO Ekstraklasy. Mecz nie odbył się w pierwotnym terminie, ponieważ Raków Częstochowa chciał przygotować się do starcia z Maccabi Hajfa w Lidze Konferencji.
Pierwsza połowa miała dość wyrównany przebiegi i trudno było wskazać zespół, który jest bliższy objęcia prowadzenia. W 35. minucie miała miejsce sytuacja, która w znaczący sposób mogła wpłynąć na boiskowe wydarzenia.
ZOBACZ WIDEO: Kadra, relacje z Lewandowskim i Urbanem. Jerzy Brzęczek gościem WP SportoweFakty
Wówczas nerwów na wodzy nie utrzymał Adriano Amorim, który uderzył w tył głowy Igora Orlikowskiego. Paweł Raczkowski początkowo nie zauważył jego zachowania, ale został wezwany do monitora.
Po obejrzeniu tego zdarzenia arbiter wrócił na boisko i pokazał zawodnikowi Rakowa czerwoną kartkę. Do przerwy bramki nie padły, a od początku drugiej odsłony obaj trenerzy przeprowadzili po jednej zmianie.
Marek Papszun wprowadził do gry Jeana Carlosa Silvę w miejsce Jonatana Brauta Brunesa Leszek Ojrzyński postawił na Kajetana Szmyta, a swój występ zakończył Mateusz Dziewiatowski. KGHM Zagłębie Lubin wygrało 1:0.