Zerwali zgodę po 16 latach. Ostry wpis byłego piłkarza Górnika

Getty Images / Pieter van der Woude/BSR Agency / Na zdjęciu: Paweł Bochniewicz
Getty Images / Pieter van der Woude/BSR Agency / Na zdjęciu: Paweł Bochniewicz

Po 16 latach zakończyła się zgoda kibiców Górnika Zabrze i GKS-u Katowice. Paweł Bochniewicz nie gryzł się w język, komentując kulisy takich sojuszy. W ostrych słowach uderzył w tych, którzy według niego stoją za kibicowskimi układami.

Po ponad 16 latach dobiegła końca jedna z najdłużej utrzymywanych kibicowskich zgód na Śląsku. Górnik Zabrze i GKS Katowice zakończyły współpracę, która formalnie trwała od sierpnia 2009 roku. Dla wielu fanów był to szok - ostatnio oba kluby łączyły przecież nie tylko wspólne wyjazdy, ale i pełna mobilizacja podczas tzw. "meczów przyjaźni".

Informacja o zerwaniu zgody pojawiła się 13 grudnia i momentalnie wywołała duże poruszenie w środowisku kibicowskim. Jeszcze nie tak dawno Lukas Podolski, największa gwiazda Górnika, zasiadał w sektorze gości i dopingował GKS w wyjazdowym meczu z Rakowem. Teraz to już historia.

ZOBACZ WIDEO: Huknął jak z armaty! Bramkarz nie miał żadnych szans

Do sprawy odniósł się Paweł Bochniewicz, były zawodnik Górnika, a obecnie piłkarz holenderskiego Heerenveen. W swoim wpisie w mediach społecznościowych nie gryzł się w język. Zwrócił uwagę na kulisy funkcjonowania kibicowskich sojuszy, które - jego zdaniem - z piłką nożną nie mają dziś wiele wspólnego.

"Zgody i kosy polskich kibiców w tych czasach to mega śmieszny mechanizm. Banda dilerów, których w ogóle nie interesuje piłka nożna, dyktuje normalnym kibicom, kogo mają lubić albo nie, bo jakiś inny przestępca zaczął opowiadać na policji o swoich nielegalnych akcjach" - napisał Bochniewicz na platformie X.

Były reprezentant Polski poszedł jeszcze dalej. W jego ocenie całe to środowisko działa w rytmie doraźnych interesów i układów. "Potem inna grupa kryminalistów ich wyzywa, chyba że akurat pojawią się dobre warunki do wspólnych interesów, bo zwolnił się szlak narkotykowy. Wtedy nagle jest zgoda" - czytamy.

"A na końcu tego łańcucha czasami jeszcze próbują decydować, żeby piłkarz nie przechodził do klubu, z którym aktualnie jest kosa, mimo że to dla jego kariery lepsza opcja. No bo jak to tak?" - zakończył mocno piłkarz.

Komentarze (7)
avatar
andreas wisniewski
15.12.2025
Zgłoś do moderacji
2
0
Odpowiedz
To jest nie smaczne bandziory i inne typy kieruja Gornikiem ja bede kibicowal dalej Gieksie i co mi kto zrobi. Brawo Pawel wracaj do Gornika pozdrawiam 
avatar
zabol
15.12.2025
Zgłoś do moderacji
16
0
Odpowiedz
Dokładnie tak to sie odbywa ... Prawdziwy kibic przychodzi dla swojej druzyny .
Nie dla swoich interesow poza boiskiem 
avatar
BARTEZZ
14.12.2025
Zgłoś do moderacji
19
1
Odpowiedz
Brawo Paweł! 100/100 
avatar
INTRO1
14.12.2025
Zgłoś do moderacji
8
4
Odpowiedz
I ma rację. A najdłuższa zgoda to chyba Lubin, ŁKS i Zawisza zdaje sie 35 lat 
avatar
ma1970
14.12.2025
Zgłoś do moderacji
12
4
Odpowiedz
Taka prawda ja kibicuję Legii od 43 lat i na Radomiaka mam wyjeb..e 
Zgłoś nielegalne treści