Reprezentant Anglii trafił do szpitala. "Duży kłopot"

Getty Images / Carl Recine / Na zdjęciu z lewej: Dan Burn
Getty Images / Carl Recine / Na zdjęciu z lewej: Dan Burn

Dan Burn rozegrał tylko 42 minuty w starciu derbowym Newcastle z Sunderlandem. 33-latek został niezwłocznie przetransportowany do szpitala.

Newcastle United przegrało z Sunderlandem na Stadium of Light 0:1 po samobójczym trafieniu Nicka Woltemade. Dan Burn ucierpiał po ostrym wejściu Nordiego Mukiele i nie wrócił na murawę. Klub obawia się o jego występ w ćwierćfinale Pucharu Ligi Angielskiej z Fulham.

- Miał problemy z oddychaniem w przerwie. To był duży kłopot. Dan pojechał do szpitala na prześwietlenie żeber, mamy nadzieję, że wszystko będzie w porządku - mówił menadżer Eddie Howe na konferencji prasowej po meczu.

ZOBACZ WIDEO: Huknął jak z armaty! Bramkarz nie miał żadnych szans

Pięciokrotny reprezentant Anglii od dłuższego czasu stanowi ważne ogniwo w bloku obronnym "Srok". Defensywa Newcastle jest już mocno osłabiona. Z gry wypadli bowiem Sven Botman i Kieran Trippier.

- Wiedzieliśmy, jak wiele to spotkanie znaczy. Staraliśmy się zagrać najlepiej, jak potrafimy, ale nie dowieźliśmy tego - przyznał szkoleniowiec.

Spotkanie miało niewiele sytuacji bramkowych. - Wysiłek był, zabrakło jakości. Zdecydował kuriozalny gol, a my nie zaczęliśmy tak, jak chcieliśmy. Bramka padła w złym momencie i po niefortunnej akcji - ocenił Howe.

Komentarze (0)
Zgłoś nielegalne treści