Legia Warszawa przegrała z Piastem Gliwice 0:1, co oznacza, że przerwę zimową spędzi na przedostatnim miejscu w tabeli PKO Ekstraklasy. Stołeczny zespół notuje jeden z najgorszych okresów w historii.
Po zakończeniu niedzielnego spotkania gościem Canal+Sport był Fredi Bobic, czyli człowiek pełniący funkcję dyrektora operacji piłkarskich.
To pierwszy raz, gdy ktoś z warszawskiego klubu zabrał głos na temat ostatnich wyników. Wcześniej była cisza.
- Mamy wszystko poza wynikami w ostatnich dwóch miesiącach. To zaczęło się jeszcze zanim odszedł od nas trener Iordanescu. Było naprawdę słabo. Robimy głupie rzeczy na boisku, nie jesteśmy zjednoczeni jako drużyna. Brakuje nam pewności siebie, jak to zwykle bywa w takich sytuacjach. Możesz mieć jakościowych zawodników i o tym mówić, ale musisz to pokazać na boisku. My tego nie robimy. To duży problem. To wstyd i jesteśmy bardzo rozczarowani tą sytuacją - powiedział Bobic.
ZOBACZ WIDEO: Huknął jak z armaty! Bramkarz nie miał żadnych szans
W Legii trwa nerwowe oczekiwanie na Marka Papszuna. Inaki Astiz - delikatnie rzecz ujmując - nie dowiózł. Hiszpan poprowadził drużynę w dziewięciu meczach i ani jednego nie wygrał.
- To nie kwestia ostatnich kilku tygodni, ale zgadzam się, że trwało to trochę za długo. Dlaczego? To proste. My byliśmy zdecydowani, by zatrudnić nowego trenera. Mieliśmy swojego faworyta, 5-6 dni i byliśmy dogadani. Obie strony chciały tego samego, ale potem zaczęła się walka, by wyciągnąć go z jego obecnego klubu. Mam nadzieję, że wkrótce będziemy mogli ogłosić, że dołączy do Legii - powiedział Bobic.
Legia notuje serię 11 kolejnych meczów bez zwycięstwa.
- P***ć ten rekord, ale to wstyd dla takiego klubu jak Legia. Piłkarze o tym wiedzą. Pewność siebie zniknęła. Niektórzy zawodnicy nie mają jaj, by grać w tej koszulce. Wszyscy w klubie bierzemy za to odpowiedzialność. Nie uciekamy od tego. Wiosną nie będzie wymówek. Będziemy mieć tylko szesnaście meczów, nie będzie Ligi Konferencji, nie będzie Pucharu Polski. Będziemy mieć wystarczająco dużo czasu, by odpocząć i przygotowywać się do kolejnych spotkań w Ekstraklasie - stwierdził Bobic.